Putin chciał powtórzyć Hołodomor? Wspomnienia wciąż są żywe. "Ludzie przypominali wygłodniałe duchy"

"Ludzie nie wyglądali jak ludzie - bardziej przypominali wygłodniałe duchy" - tak Wielki Głód w Ukrainie wspominała Tetiana Pawłyczka, mieszkanka obwodu kijowskiego. Pamiętała również, że jej siostra "miała wielki, spuchnięty brzuch, a szyję długą i cienką jak u ptaka". Niecałe sto lat później Władimir Putin wydał rozkaz swoim wojskom, aby napadły na Ukrainę, a następnie blokowały transporty ze zbożem. "Rosja planuje zagłodzić mieszkańców Azji i Afryki, by wygrać swoją wojnę w Europie. Jest to nowy poziom kolonializmu i najnowszy rozdział polityki głodu" - pisał amerykański historyk Timothy Snyder.

- Ludzie w Europie już zapomnieli, czym jest wojna. To ogromne zagrożenie, bo możemy docenić pokój tylko wtedy, kiedy pamiętamy wojnę - powiedział kilka lat temu Paolo Rumiz, włoski reporter i były korespondent wojenny. Słowa te okazały się trafną diagnozą - dlatego na Gazeta.pl przypominamy o wojnach i ludobójstwach, które miały się nigdy nie zdarzyć - o Rwandzie, Bośni, Czeczenii.. - w myśl słów: "trzeba pamiętać, żeby się nie powtórzyło".

***

W latach dwudziestych i trzydziestych ubiegłego wieku Józef Stalin postanowił zrealizować swój zbrodniczy plan wobec Ukrainy. Wykreowany został nowy wróg ludu - kułak, czyli bogaty chłop (w praktyce jednak każdy mógł zostać uznany za bogatego). Pod hasłem rozkułaczania zaczęto odbierać chłopom inwentarz oraz ziemię.

Kolektywizacja doprowadziła ukraińskie rolnictwo do ruiny. - Chłopi jeszcze przed wcieleniem do kołchozów masowo wyżynali bydło, trzodę i konie. W 1930 i 1931 roku zabrakło siły pociągowej i nawozu do obrobienia pól. Drastycznie spadł obszar zasiewów, a i tak nie było sposobu zebrania plonów. Traktory można było podziwiać wyłącznie na plakatach propagandowych - podkreślił na antenie Polskiego Radia prof. Włodzimierz Mędrzecki. Jak dodał, w 1932 roku na ukraińskich polach została jedna trzecia urodzaju. Mimo tego władze Związku Radzieckiego uznały, że republika ta ma dostarczać taką samą ilość plonów, co w latach urodzaju i bezwzględnie to egzekwowano. Nieprzekazanie ich traktowane było jako kradzież mienia kołchozowego, za co groziła kara śmierci.

"Więcej było trupów niż ludzi, którzy je usuwali"

Na przełomie 1932 i 1933 roku Ukraińcy zaczęli odczuwać kolejne stadia głodu - podkreśliła w książce "Czerwony głód" Anne Applebaum, historyczka i znawczyni Europy Środkowo-Wschodniej. W swojej pracy amerykańsko-polska dziennikarka zebrała wypowiedzi osób, którym udało przeżyć się Hołodomor. Jedna z tych osób nie potrafiła uwolnić się od obrazu dziecka, które "kołysało się do przodu i tyłu, do przodu i tyłu", jednocześnie półgłosem powtarzając "piosenkę": "jeść, jeść, jeść". Inna z kobiet zapamiętała tak wykończoną dziewczynkę, że "widać było, jak pod skórą bije jej serce".

"Wszystkie [dzieci - red.] podobne: o głowach jak ciężkie kłosy, szyjach chudych jak u bociana, pod skórą rąk i nóg było widać ruszające się kości, a sama skóra przypominała żółtą gazę naciągniętą na szkielet. Twarze tych dzieci były stare, wyczerpane, jakby przeżyły na ziemi już siedemdziesiąt lat. A ich oczy, o Boże!" - tak dzieci zapamiętał rosyjski aktywista wysłany do Ukrainy, aby przeprowadzał konfiskaty.

Inny z ocalałych wspominał, że wzdłuż drogi do Donbasu leżały ciała zmarłych. "Martwi wieśniacy leżeli na drodze, wzdłuż drogi, na ścieżkach. Więcej było trupów niż ludzi, którzy je usuwali" - zaznaczył.

"Dzieci i tak umrą"

Ciągły głód powodował zmiany w zachowaniu ludzi. Na porządku dziennym były kradzieże. Okradano miejsca pracy, kołchozy, sąsiadów czy członków rodziny - nikt już nie czuł się winny, że coś komuś zabiera. Zniknęła empatia - osoby umierające z głodu nie wzbudzały litości. Wręcz przeciwnie - za nakrycie kogoś na szukaniu jedzenia mordowano. "Słyszała o kobiecie, która zabiła siostrzenicę za kradzież bochenka chleba", "Ciotkę innego ocalałego zabito widłami za kradzież cebuli z podwórka sąsiada".

Anne Applebaum pisała o przypadkach zabijania dzieci lub pozostawiania ich na pewną śmierć: "Pewne małżeństwo wsadziło dzieci do głębokiego dołu i tam je zostawiło, by nie patrzeć, jak umierają" i "Pewna kobieta powiedziała sąsiadce, że najmłodsza córeczka jest umierająca, więc nie dała dziewczynce chleba. 'Muszę zachować siły, a dzieci i tak umrą'".

"Wierzcie mi, głód zmienia miłych, uczciwych ludzi w ogłupiałe zwierzęta. Znika rozsądek i wzgląd na innych, żal i sumienie" - powiedziała Ulana Łytwyn, w chwili wywiadu 80-latka, która przeżyła koszmar Hołodomoru.

Władimir Putin chciał powtórzyć stalinowską zbrodnię?

24 lutego rosyjskie wojska wkroczyły na terytorium Ukrainy. Władimir Putin swój rozkaz tłumaczył koniecznością walki z rzekomymi ukraińskimi nazistami czy zagrożeniem dla Rosji. Wszystko to kłamliwa propaganda, którą Kreml zaczął szerzyć jeszcze przed rozpoczęciem wojny.

Od początku agresji na sąsiedni kraj Rosjanie popełniają wiele strasznych czynów. Jednym z nich była wielotygodniowa blokada portu w Odessie przez rosyjskie okręty. W ten sposób odcięły Ukrainę od dostępu do Morza Czarnego. Z tego powodu statki ze zbożem nie mogły wypłynąć, co zaostrzyło światowy kryzys żywnościowy. Napadając na Ukrainę, rosyjskie siły zniszczyły również łańcuchy dostaw, pola i plony.

Władimir Putin - co nie było niespodzianką - przeinaczył całą sytuację. Podczas wystąpienia na forum ekonomicznym we Władywostoku stwierdził, że Rosja zrobiła "wszystko, aby ukraińskie zboże było eksportowane", a winę za kryzys zrzucił na Zachód. - Po raz kolejny po prostu oszukali kraje rozwijające się i nadal je oszukują. Przy takim podejściu skala problemów z żywnością na świecie będzie się, niestety, tylko zwiększać. Ku naszemu wielkiemu ubolewaniu może to doprowadzić do bezprecedensowej katastrofy humanitarnej - mówił.

Przerażający plan Władimira Putina

W czerwcu amerykański historyk Timothy Snyder przeprowadził analizę rosyjskich działań. Opisał wówczas przerażający plan, który - jego zdaniem - chciał zrealizować Władimir Putin. Obecnie sytuacja nieco się zmieniła - Ukraińcy przeprowadzają kontrofensywę, przywódca Rosji ogłosił częściową mobilizację, a Rosjanie w obawie przed wysłaniem na front protestują lub uciekają z kraju. W końcu Rosjanie odblokowali też port w Odessie, jednak niecałe 24 godziny po tym, jak się zobowiązali do odblokowania transportu ukraińskiej pszenicy przez Morze Czarne, siły kierowane przez Kreml ostrzelały odeski port.

Mimo tego, przypomnijmy, co pisał Timothy Snyder. "Rosja planuje zagłodzić mieszkańców Azji i Afryki, by wygrać swoją wojnę w Europie. Jest to nowy poziom kolonializmu i najnowszy rozdział polityki głodu" - podkreślił historyk. "Pomysł, że kontrolowanie ukraińskiego zboża może zmienić świat, nie jest nowy. Chcieli to zrobić zarówno Stalin, jak i Hitler. Według Stalina czarnoziemy Ukrainy miały być wykorzystane do budowy gospodarki przemysłowej ZSRR. W rzeczywistości skolektywizowane rolnictwo zabiło około czterech milionów Ukraińców" - zaznaczył, pisząc o Wielkim Głodzie w Ukrainie.

"Warto zauważyć, że gdy ludzie zaczęli masowo umierać, Stalin obwiniał samych Ukraińców. Sowiecka propaganda nazywała tych, którzy zwracali uwagę na głód 'nazistami'. Prawdziwi naziści mieli podobne idee. Podobał im się pomysł kontrolowania ukraińskiego rolnictwa. To był w rzeczywistości główny cel wojny Hitlera" - dodał. Historyk wyjaśnił, że Hitler chciał przekierować ukraińskie zboże ze Związku Radzieckiego do III Rzeszy, mając nadzieję, że uda się zagłodzić miliony obywateli sowieckich. 

Timothy Snyder podkreślił, że obecnie "światowy głód jest niezbędnym tłem dla rosyjskiej kampanii propagandowej przeciwko Ukrainie". "Obrazy rzeczywistej, masowej śmierci z głodu będą potrzebne propagandzie. Kiedy zaczną się zamieszki związane z brakiem żywności i szerzącym się głodem, rosyjska propaganda będzie obwiniać Ukrainę i wzywać do uznania rosyjskich zdobyczy terytorialnych w Ukrainie oraz do zniesienia wszystkich sankcji" - pisał w czerwcu amerykański historyk.

Ludobójstwo podobne do Wielkiego Głodu

W podobnym tonie zresztą wypowiadali się przedstawiciele Ukrainy. "Spadkobiercy architektów Wielkiego Głodu z lat trzydziestych próbują po raz kolejny zorganizować ludobójstwo narodu ukraińskiego poprzez zwykły rabunek, który nazywają "wywłaszczeniem nadwyżek z ubiegłorocznych i tegorocznych żniw'" - pisała ówczesna Rzeczniczka Praw Obywatelskich Ludmyła Denisowa o kradzieży i wywozie żywności z terenów ukraińskich.

- Dla Rosji głodzenie ludzi również jest środkiem prowadzenia wojny - mówił z kolei prezydent Wołodymyr Zełenski, podkreślając, że Rosja chce wywołać kryzys humanitarny.

***

Cytaty pochodzą z książki "Czerwony głód" Anne Applebaum w przekładzie Barbary Gadomskiej i Wandy Gadomskiej, wyd. Agora.

***

Pozostałe teksty z cyklu:

Więcej o: