Azerbejdżan atakuje. Armenia wzywa na pomoc Rosję i ONZ. Szojgu uzgadnia podjęcie kroków

Armenia informuje, że jest atakowana przez siły Azerbejdżanu, który próbuje wkroczyć na jej terytorium. Wzdłuż wspólnej granicy obu państw doszło do starć, w których są ofiary po obu stronach. Rada Bezpieczeństwa Armenii oficjalnie odwołała się do Rosji, Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i Rady Bezpieczeństwa ONZ w związku z działaniami wojennymi na granicy z Azerbejdżanem.

"Azerbejdżan używa artylerii, moździerzy i dronów, uderza w infrastrukturę wojskową i cywilną" - przekazał minister obrony Armenii Drastamat Kanajan. Premier kraju  rozmawiał telefonicznie ze światowymi przywódcami i zażądał od nich "odpowiedniej reakcji". Jego biuro podało, że premier rozmawiał z prezydentem Francji Emmanuelem Macronem, prezydentem Rosji Władimirem Putinem i sekretarzem stanu USA Antonym Blinkenem.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Adam Bielan gościem Porannej Rozmowy Gazeta.pl (13.09)

Armenia wzywa do reakcji Rosję, Organizację Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym i ONZ 

Agencja Interfax podaje, że Rada Bezpieczeństwa Armenii podjęła pierwsze decyzje w związku z działaniami wojennymi na granicy z Azerbejdżanem.

Na posiedzeniu Rady Bezpieczeństwa Armenii pod przewodnictwem premiera Nikola Pasziniana postanowiono oficjalnie odwołać się do Rosji w celu skorzystania z postanowień Traktatu o przyjaźni, współpracy i wzajemnej pomocy między Rosją i Armenią, a także do OUBZ i Rady Bezpieczeństwa ONZ

- poinformowała służba prasowa rządu. Dodano, że w czasie spotkania "omówiono dalsze kroki w celu przeciwdziałania agresywnym działaniom Azerbejdżanu przeciwko suwerennemu terytorium Armenii, które rozpoczęły się o północy".

Ponadto, jak podaje Interfax, ministrowie obrony Armenii i Rosji Suren Papikyan i Siergiej Szojgu podczas wtorkowej rozmowy telefonicznej uzgodnili podjęcie kroków w celu ustabilizowania sytuacji na granicy ormiańsko-azerbejdżańskiej.

"Podczas rozmowy Papikyan przedstawił Szojgu sytuację powstałą w wyniku zakrojonej na szeroką skalę agresji Azerbejdżanu na suwerenne terytorium Armenii. Ministrowie obrony Armenii i Rosji osiągnęli porozumienie w sprawie podjęcia niezbędnych kroków w celu ustabilizowania sytuacji" – podała służba prasowa Ministerstwa Obrony Armenii,  cytowana przez Interfax.

Reuters podaje, że Azerbejdżan i Armenia uzgodniły zawieszenie broni wcześnie rano w poniedziałek, aby powstrzymać wybuch działań wojennych w regionie Górskiego Karabachu, ale rozpadł się on kilka minut później. Porozumienie o zawieszeniu broni weszło w życie o godzinie 9 rano czasu lokalnego (0500 GMT).

Napięcia między Azerbejdżanem i Armenią rozgorzały z dnia na dzień w związku z ostatnią eskalacją trwających od dziesięcioleci działań wojennych między dwoma krajami Kaukazu południowego o kontrolę nad spornym regionem.

Analityk PISM: Skala i charakter ostrzału nie miały wcześniej precedensu

Arkadiusz Legieć z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych porządkuje wydarzenia ostatnich godzin między oboma krajami. "Ok. 2:00 czasu lokalnego siły zbrojne Azerbejdżanu rozpoczęły zmasowany ostrzał płd.-wsch. odcinka granicy z Armenią przy wykorzystaniu ciężkiej artylerii oraz dronów. Z czasem ostrzał objął również głębię ormiańskiego terytorium w prowincjach Gegharkunik, Vajac Dzor i Sjunik" - napisał na Twitterze. 

"13 września o godz. 00:05 jednostki sił zbrojnych Azerbejdżanu zaczęły intensywny ostrzał ormiańskich pozycji z artylerii i broni palnej dużego kalibru w kierunku miejscowości Goris, Sotk i Dżermuk" - podało ministerstwo obrony Armenii na Twitterze.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: