Rosjanie potwierdzili wycofanie się z rejonu Iziumia. "By osiągnąć cele operacji wojskowej"

Rosyjskie Ministerstwo Obrony przyznało, że rosyjskie wojsko opuściło teren Iziumia w obwodzie charkowskim. Oficjalnym powodem takiego stanu ma być "osiągnięcie celów specjalnej operacji wojskowej". Ukraińskie służby i analitycy z amerykańskiego ISW podają natomiast, że Rosjanie uciekają z okupowanych przez siebie terenów w dużym popłochu, zostawiając także amunicję i sprzęt.

- By osiągnąć cele operacji specjalnej, oddziały z rejonów Bałaklija i Izium zostały wysłane w celu zwiększenia wysiłków w innych działaniach na kierunku donieckim - tak brzmi oficjalna wersja Rosjan podana w komunikacie zamieszczonym przez Ministerstwo Obrony Rosji. Jak zauważają analitycy, Rosja tym samym potwierdziła utratę okupowanych terenów, chociaż nie użyła nigdzie sformułowania "wycofanie". Miasta Bałaklija i Izium to miejscowości, które zostały zdobyte przez okupantów już w lutym 2022 roku. 

Zobacz wideo Ile może potrwać jeszcze wojna w Ukrainie? Ekspert wyjaśnia

Wojna w Ukrainie. Rosjanie opuścili Izium w celu "przegrupowania"

Jak zauważają analitycy Instytutu Badań nad Wojną, Rosjanie opisują swój odwrót z zajętych terenów rzekomym "przegrupowaniem wojsk". "Rosyjskie Ministerstwo Obrony nie uznało ukraińskich sukcesów wokół obwodu charkowskiego za główny czynnik rosyjskiego odwrotu i stwierdziło, że rosyjskie dowództwo wojskowe od trzech dni prowadzi kontrolowane wycofanie z rejonu Bałaklija-Izjum. Rosyjskie MON fałszywie twierdziło, że siły rosyjskie podjęły szereg działań, które miały rzekomo zapewnić bezpieczeństwo wycofującym się siłom rosyjskim. Te rosyjskie oświadczenia nie mają żadnego związku z sytuacją w terenie" - podkreśla ISW.

Eksperci dodają również, że w narrację rosyjskiego MON przestają wierzyć także mieszkańcy Rosji. "Nieumiejętność przyznania się rosyjskiego MON do niepowodzeń załamuje rosyjską przestrzeń informacyjną. Sponsorowani przez Kreml propagandyści telewizyjni oferowali szeroki zakres niejasnych wyjaśnień ukraińskich sukcesów. Propagandyści wydawali się niezwykle zdezorganizowani w swoich narracjach, niektórzy potwierdzali wyzwolenie niektórych miast, inni zaprzeczali takim doniesieniom. Zaproszeni eksperci nie byli również w stanie potwierdzić narracji gospodarzy, że ukraińskie sukcesy nie mają znaczenia dla osi Donbasu. Takie działania mogą pomóc ujawnić społeczeństwu prawdziwy 'postęp' rosyjskiej 'specjalnej operacji wojskowej'" - czytamy dalej. 

Wojna w Ukrainie - zdjęcie ilustracyjneUkraina w kilka dni wyzwoliła więcej terenu niż Rosja zajęła od kwietnia

Oświadczenie o wycofaniu się z Iziumia czy Bałakliji było szeroko komentowane w rosyjskich mediach społecznościowych. Blogerzy zajmujący się kwestiami wojskowymi krytykują rosyjskie ministerstwo za milczenie i zniekształcanie rzeczywistego obrazu wojny. Na Telegramie pojawiają się głosy, że działanie rosyjskiego MON jest zdradą żołnierzy, którzy walczą w Ukrainie.

Jak zauważa ISW, być może komunikaty Kremla byłyby nadal akceptowane przez Rosjan, jednak w mediach społecznościowych Rosjanie obserwują ogrom nagrań pokazujących sukcesy Ukraińców. "Takie nieświadome praktyki informacyjne podważają zaufanie rosyjskiego społeczeństwa do komunikatów rosyjskiego Ministerstwa Obrony i zakłócają propagandową fasadę Kremla" - dodaje ISW.

Serhij Hajdaj przekazał informacje o Rosjanach, którzy uciekają z miast w obwodzie ługańskimRosjanie uciekają z miast zajętych od 2014 roku. Kilometrowe korki

Więcej o: