Rosja. Władimir Putin podpisał doktrynę o "jedności narodu". Finlandia powinna "zachować czujność"

Władimir Putin podpisał nową doktrynę. Choć określenie "nowa" może być nadużyciem, bo zdaniem politologów nie ma w niej niczego zaskakującego. Dokument przede wszystkim uzasadnia wojskowe interwencje na obszarach postradzieckich. Rinna Kullaa, ekspertka od polityki zagranicznej, zwraca jednak uwagę na istotny szczegół. Zaznacza, że Finlandia powinna zachować czujność, bo kroki, które stawia w kierunku NATO, są sprzeczne z wizją i koncepcją Kremla.

Władimir Putin w poniedziałek (5 września) swoim podpisem zatwierdził nową doktrynę polityki zagranicznej opartą na koncepcji "rosyjskiego świata", która mówi o tym, że państwo powinno "chronić, zabezpieczać, promować tradycje i ideały". Tak naprawdę koncepcja nie wnosi nic zaskakującego, bo była widoczna i respektowana już na początku XXI wieku. 

Zobacz wideo Putin wepchnął Finlandię i Szwecję do NATO? Ekspertka: Rosja będzie miała dłuższą granicę do pilnowania

Przykładem jest choćby zajęcie Krymu w 2014 roku - wymieniła we wtorek w rozmowie z fińską gazetą "Iltalehti" Rinna Kullaa, ekspertka od polityki zagranicznej Rosji i wykładowczyni na Uniwersytecie w Tampere. Dokument tworzy uzasadnienie dla procesu przywracania "jedności narodu" i ingerencji w sprawy innych państw, czyli legitymizuje wojskowe interwencje. 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Władimir PutinPutin kłamie na forum ekonomicznym. Straszy biedniejsze kraje Zachodem

Rosja. Nowa doktryna Putina to "nic zaskakującego"

Już od dawna mamy do czynienia z ukształtowaniem się polityki zagranicznej Kremla, przede wszystkim wobec obszaru postradzieckiego. Putin od lat ubolewa nad "tragicznym losem" około 25 milionów etnicznych Rosjan, którzy po upadku ZSRR w 1991 roku żyją w nowo powstałych, niepodległych państwach. Ten proces określa mianem "katastrofy geopolitycznej".

Celem nowej doktryny jest regulacja kierunku polityki na arenie międzynarodowej. Profesorka w wywiadzie opublikowanym w "Iltalehti" podważyła jednak jej skuteczność. - Należało się spodziewać, że z Kremla wypłynie jakaś myśl polityczna. W tym sensie to nie jest nic zaskakującego, ale trochę wątpliwe jest, na ile ta polityka będzie strategicznie skuteczna - skomentowała Rinna Kullaa.

Czerwone światło dla Finlandii. "Powinna być czujna wobec nowej polityki"

Kullaa zwróciła także uwagę na wpływ dokumentu na obecne relacje Rosji. Według zapisów Moskwa powinna zacieśnić współpracę z narodami słowiańskimi, Chinami i Indiami oraz wzmocnić więzi z Bliskim Wschodem, Ameryką Łacińską i Afryką.

- Strategiczny sukces tej polityki jest wątpliwy, ponieważ dotyczy ona partnerstwa z wieloma krajami. To, jak będzie to funkcjonować, będzie zależało również od nich i tego, jak postrzegają działania Rosji. Myślę, że jest to wątpliwe, że Chiny wybiorą bliskie partnerstwo z Rosją - mówiła ekspertka.

Rinna Kullaa na łamach gazety wskazała, że doktryna niesie za sobą zagrożenie dla Finlandii. Moskwa nie chce, by wraz ze Szwecją dołączyła do NATO. W przypadku prowadzenia przez kraje wymienione w dokumencie innej polityki niż oczekuje Kreml, ten zastrzega sobie prawo interwencji. - Finlandia powinna być czujna wobec nowej polityki, choćby dlatego, że jest częścią Unii Europejskiej i Zachodu - podkreśliła.

Joe Biden podpisał protokoły akcesyjne Finlandii i SzwecjiJoe Biden podpisał protokoły akcesyjne Finlandii i Szwecji do NATO

Więcej o: