Liz Truss mówi, że będzie "największym przyjacielem" Ukrainy. Ławrow kpi i wspomina o Macronie

Siergiej Ławrow skomentował wybór Liz Truss na nową szefową brytyjskiego rządu. Skrytykował ją za bezkompromisowość i "agresywne działania ws. sytuacji w Ukrainie". Wyśmiał ją również za słowa o Emmanuelu Macronie. - Dla niej priorytetem powinno być zajęcie się najbliższymi sąsiadami, w tym ostateczne rozstrzygnięcie, czy prezydent Macron jest jej przyjacielem czy wrogiem - zadrwił szef rosyjskiego MSZ.
Zobacz wideo Jak przebiega rosyjska ofensywa na Ukrainę? Pokazujemy animację od początku wojny do Dnia Niepodległości Ukrainy

We wtorek królowa Elżbieta II powierzyła Liz Truss misję utworzenia nowego brytyjskiego rządu. Wybór polityczki na stanowisko premierki Wielkiej Brytanii skomentował minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow. Podczas konferencji prasowej w Moskwie stwierdził, że Liz Truss nie pomoże swojemu krajowi na arenie międzynarodowej.

- Bezkompromisowo próbuje bronić interesów Wielkiej Brytanii, nie biorąc pod uwagę stanowiska innych. Nie sądzę, aby to pomogło Wielkiej Brytanii w utrzymaniu lub wzmocnieniu pozycji na arenie międzynarodowej, która wyraźnie została zachwiana po opuszczeniu Unii Europejskiej - powiedział.

Alaksandr Łukaszenka (zdjęcie ilustracyjne)Utrata obywatelstwa i 30-letni zakaz wjazdu do Białorusi. Nowy plan Łukaszenki

Siergiej Ławrow mówił z pogardą o Liz Truss

Jak podaje Reuters, szef rosyjskiej dyplomacji zadrwił również z powodu jej niedawnej wypowiedzi na temat prezydenta Francji, kluczowego sojusznika Wielkiej Brytanii w NATO. Liz Truss powiedziała bowiem, że nie wie, czy Emmanuel Macron jest przyjacielem, czy wrogiem. - Dla niej priorytetem powinno być zajęcie się najbliższymi sąsiadami, w tym ostateczne rozstrzygnięcie, czy prezydent Macron jest jej przyjacielem czy wrogiem. To pytanie wciąż wisi w powietrzu - powiedział Ławrow.

Szef MSZ wypowiadał się o nowej brytyjskiej premierce z pogardą ze względu na jej stanowisko ws. wojny w Ukrainie. Liz Truss zapowiedziała, że będzie "największym przyjacielem" Kijowa i nie zrezygnuje ze wspierania Ukraińców. Siergiej Ławrow potępił jej, jak zaznaczył, antyrosyjski stosunek. Jak podkreślił, Wielka Brytania, próbując "zrekompensować" Brexit, podjęła "drastyczne kroki na arenie międzynarodowej" i "agresywne działania ws. sytuacji w Ukrainie".

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Ukraiński wywiad przechwycił rozmowę Rosjan. "Nie wiem, jak przetrwać"

Nowa premierka rozmawiała z Zełenskim i Bidenem

Liz Truss rozmawiała już we wtorek z Wołodymyrem Zełenskim. "Zostałem pierwszym przywódcą, który rozmawiał z nowo wybraną premierką. Zaprosiłem ją do Ukrainy" - napisał ukraiński prezydent, dodając, że podziękował Wielkiej Brytanii za pomoc. "Ważne, że jest gotowa zwiększać udzielaną nam pomoc" - podkreślił. "Celem jest powstrzymanie agresji i postawienie sprawców przed wymiarem sprawiedliwości. Ważne jest, aby nazwać Federację Rosyjską państwem terrorystycznym" - zaznaczył Zełenski.

Również Biały Dom poinformował, że prezydent Biden zadzwonił do nowej brytyjskiej premier, by pogratulować jej zwycięstwa i potwierdzić silne więzi pomiędzy USA a Wielką Brytanią. "Przywódcy potwierdzili specjalne relacje między naszymi krajami i wyrazili gotowość do dalszego ich pogłębiania" - napisano w komunikacie.

Według strony amerykańskiej, Joe Biden i Liz Truss rozmawiali o wojnie w Ukrainie, polityce wobec Chin, uniemożliwieniu Iranowi wejścia w posiadanie broni jądrowej oraz polityce energetycznej. Jednym z tematów rozmowy była także kwestia protokołu ws. Irlandii Północnej, czyli wynegocjowanego w ramach Brexitu porozumienia Londynu z Brukselą.

Rozpoczęcie roku szkolnego w MoskwieRosja uczy dzieci patriotyzmu. "Nowe putlerjugend"

Więcej o: