Łotwa. Katastrofa samolotu na Bałtyku. Wiadomo, kto był na pokładzie

Wiadomo, kto był na pokładzie odrzutowca, który rozbił się na Bałtyku, u wybrzeży Łotwy. To członkowie niemieckiej rodziny właściciela samolotu, który prowadził niewielkie przedsiębiorstwo lotnicze. Nie ma dla nich nadziei - podaje niemiecki "Bild".

Przypomnijmy, do zdarzenia doszło w niedzielę (4 września). Prywatny odrzutowiec Cessna 551 wystartował wczesnym popołudniem z lotniska Jerez w Hiszpanii, oddalonego o ok. 80 km od Sewilli. Miał wylądować na lotnisku w Kolonii-Bonn. Przed godz. 20:00 został wydany komunikat o utracie sygnału. Flight Radar 24 podał, że "ostatnia zarejestrowana wysokość samolotu wynosiła 2100 stóp [640 metrów - red.]". 

Więcej informacji ze świata i kraju znajdziesz na stronie głównej portalu Gazeta.pl.

Zobacz wideo Kiedy przysługuje nam zwrot kosztów, a kiedy odszkodowanie od przewoźnika? Ekspertka wyjaśnia

Katastrofa samolotu na Bałtyku. Na pokładzie byli członkowie niemieckiej rodziny

Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, Johan Wahlstrom ze Szwedzkiej Administracji Morskiej poinformował, że Niemcy i Dania poderwały swoje myśliwce, kiedy Cessna była w ich przestrzeni powietrznej, a samolot nie odpowiadał na żadne wezwania kontrolerów ruchu lotniczego. Kontakt z nim miał urwać się już nad Francją. - Piloci nie widzieli nikogo w kokpicie - cytowała jego słowa agencja Reutera. Byli świadkami, jak maszyna wirowała i rozbiła się w pobliżu Łotwy. 

Na miejscu katastrofy odkryto ślady paliwa - podaje "Bild", powołując się na słowa rzecznika Szwedzkiej Administracji Morskiej. Prawdopodobnie nie ma nadziei dla pasażerów samolotu. Wśród ofiar jest 72-letni właściciel firmy lotniczej specjalizującej się w lotach prywatnych, jego 68-letnia żona, ich 26-letnia córka oraz prawdopodobnie niespokrewniony z nimi 27-letni pasażer - informuje hiszpański dziennik "El Pais". 

W poniedziałek rano (5 września) na miejsce wysłano specjalnie wyposażony dron z Europejskiej Agencji Bezpieczeństwa Morskiego w Estonii. Kierownictwo nad akcją ratunkową przejęła Łotwa. Eksperci podejrzewają, że w odrzutowcu doszło do dekompresji, co spowodowało, że obecne w nim osoby straciły przytomność.

USA. Pilot grozi rozbiciem małego samolotuMissisipi. Groził rozbiciem samolotu. Policja ewakuowała mieszkańców

Samolot zniknął z radaru. Wizualizacja jego ostatnich chwil

Samolot był tuż przed godz. 19 nad niemiecką wyspą Rugia, a chwilę później wleciał w szwedzką przestrzeń powietrzną - podaje Flight Radar. O godz. 19.35 zaczął tracić wysokość i prędkość. Ok. 40 km na północny zachód od łotewskiego miasta Windaw zmienił kurs. Kiedy zniżył się do bardzo niebezpiecznego pułapu, zniknął z radaru i kontakt się urwał.

Wypadek po Piotrkowem TrybunalskimRozbity samolot pod Piotrkowem. Zginął pilot i jego narzeczona

Więcej o: