Słowenia, Albania, Czarnogóra - seria ataków hakerskich na Bałkanach. "Zniszczono 100 tysięcy plików"

W ostatnich kilkunastu godzinach doszło do dwóch poważnych ataków hakerskich na Bałkanach. Zaatakowano policję i Ministerstwo Obrony Narodowej Słowenii, a także publicznego nadawcę radiowo-telewizyjnego w Bośni i Hercegowinie.

Seria ataków na komputery policji i resortu obrony Słowenii trwa od kilku dni. Początkowo nikt w tych instytucjach nie potwierdzał zdarzenia, ale potem oficjalnie przyznano, że takie ataki nastąpiły. Nie wiadomo skąd pochodzą hakerzy, ani jakie szkody wyrządzili.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Dokładnie natomiast wiadomo co uszkodzono na serwerach w Bośni. Tamtejszy publiczny nadawca poinformował, że zniszczono ponad sto tysięcy plików - to często bezcenne materiały dokumentujące życie kraju. Atak zaczął się wczoraj w nocy.

Zobacz wideo Jadwiga Emilewicz komentuje atak hakerski na Michała Dworczyka

Hakerzy atakują na Bałkanach

Półtora tygodnia temu celem ataku była Czarnogóra i państwowy portal usług elektronicznych. Dziennikarze miejscowych mediów powołując się na źródła wywiadowcze, wskazywali na atak rosyjskich hakerów.

W lipcu, do podobnego ataku doszło w Albanii. Tam również zaatakowano portal, na którym można załatwić większość spraw urzędowych. Przedstawiciele rządu mówili, że to wynik ataku hakerskiego z zagranicy. Oficjalnie nie wskazano kraju, ale media zbliżone do kręgów rządowych wprost wskazywały na Rosję.

Zdjęcia udostępnione przez RoskosmosRoskosmos groził NATO. Za to zaatakowali go hakerzy... z Rosji

Więcej o: