Niemieckie media o raporcie PiS ws. reparacji. "Kaczyński jest siłą napędową", "kolejny front"

"Kaczyński jest siłą napędową tego zjawiska. Od lat głośno bębni o tym, ostatnio wzmagając ataki werbalne" - tak niemiecki dziennik "Bild" skomentował publikację raportu wyceniającego żądania reperacujne od Niemiec na ponad 6 bilionów 200 miliardów złotych.

- Przedstawienie raportu jest nie tylko aktem ukazania pewnej pracy, dokumentacji, ale także jest decyzją podjęcia tej sprawy na forum międzynarodowym. Chodzi o to, by uzyskać odszkodowania za to, co Niemcy zrobili - powiedział podczas prezentacji raportu na Zamku Królewskim w Warszawie Jarosław Kaczyński.

Do publikacji odniosło się już niemieckie MSZ, które w krótkim oświadczeniu zakomunikowało, że sprawa reparacji jest zamknięta. "Polska zrzekła się reparacji dawno temu w 1953 roku i potwierdziła to później kilkukrotnie. To podstawowy fundament dzisiejszego porządku europejskiego. Niemcy ponoszą polityczną i moralną odpowiedzialność za II wojnę światową" - przekazał resort. 

Niemiecka prasa o żądaniach Prawa i Sprawiedliwości. "Nie ma podstaw do roszczeń"

"Polski rząd chce oficjalnie zwrócić się do Niemiec o wypłacenie reparacji za zniszczenia spowodowane w czasie II wojny światowej . Poinformował o tym szef prawicowo-konserwatywnej rządzącej partii PIS Jarosław Kaczyński. - komentuje "Die Zelt". Niemiecki tygodnik podkreślił, że w roszczenia, jakie przedstawiono w raporcie, opiewają na ogromną kwotę 6,2 biliona złotych (1,32 biliona euro). 

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Dziennikarze zwrócili jednocześnie uwagę, że kwestia reparacji została zamknięta kilka dekad temu i nie widzą podstaw do roszczeń. "Rząd Federalny odwołuje się w swojej argumentacji do wypłat odszkodowań, jakie Niemcy wypłaciły krajom byłego bloku wschodniego po zakończeniu zimnej wojny, a także terytoriom, które Polska otrzymała od Niemiec po 1945 roku" - pisze tygodnik.

W podobny sposób informacje przekazane przez Jarosława Kaczyńskiego komentuje "Die Welt". "Polska domaga się od Niemiec bilionów odszkodowań za szkody poniesione w czasie II wojny światowej. Jarosław Kaczyński, szef rządzącej partii PiS, chce negocjować odszkodowanie z Berlinem. Rząd federalny odrzuca wszelkie żądania" - czytamy na portalu dziennika.

Bild: Kaczyński jest siłą napędową tego zjawiska. Od lat głośno bębni o tym, ostatnio wzmagając ataki werbalne

Z kolei tabloid "Bild" zwraca uwagę na kwotę, jaką domaga się rząd Polski żąda od Niemiec. "1 320 000 000 000 euro" - tak brzmi tytuł artykułu na temat roszczeń.  "Rząd Polski jest najwyraźniej zdecydowany otworzyć kolejny front w środku wojny - finansowy przeciwko Niemcom" - pisze "Bild". Tabloid zwrócił uwagę również na datę, kiedy ogłoszono raport, a mianowicie pierwszego września. Niemiecka gazeta nazywała ten dzień "najwyższym o historycznej mocy".

Zobacz wideo Kaczyński zarzuca Tuskowi "zmiany psychiczne". Komentuje rzecznik PiS

"Kaczyński jest siłą napędową tego zjawiska. Od lat głośno bębni o tym, ostatnio wzmagając ataki werbalne" - czytamy.

"Z jego punktu widzenia Berlin nie wypłacił jeszcze wystarczająco wysokich odszkodowań za zniszczenia i mordy dokonane w Polsce w czasie ostatniej wojny światowej. W kwestii odszkodowań lepiej potraktowano Francję, Holandię oraz Żydów" - pisze "Bild". Dziennik zauważył, że kwestia reparacji "może nadwyrężyć relacje między Niemcami a Polską oraz nadszarpnąć wzajemne zaufanie".

W artykule czytamy, również że "Gdyby rząd PiS faktycznie chciał sformalizować swoje żądanie, to prędzej czy później musiałby wystąpić o kwotę do (międzynarodowego) sądu. Sprawa ta mogłaby ponownie doprowadzić do zepsucia relacji polsko-niemieckich na dłuższą metę. Ewentualne wypłacenie roszczeń wywołałoby efekt domina, gdzie związki wypędzonych mogłyby zacząć domagać się odszkodowań za wypędzenia niemieckiej ludności z terenów Pomorza, Warmii i Mazur czy Śląska".

Czeska prasa o żądaniach Prawa i Sprawiedliwości: Polacy chcą od Niemców 17 czeskich budżetów

Nie tylko niemiecka prasa poruszyła temat reparacji wojennych. Czeski portal Seznamzpravy.cz wyliczył, że kwota, jaką polski rząd żąda od Niemiec, to 17 czeskich budżetów. Autor artykułu stwierdził, że nic nie wskazuje, by sprawa odszkodowań spotkała się z konsensusem w polskim parlamencie. Portal przypomniał, że temat reparacji był również poruszany w czeskiej polityce w 2018 roku. Andrej Babisz, ówczesny premier Czech mówił, że jakakolwiek decyzja o egzekwowaniu reparacji wojennych nie byłaby szczęśliwa, ponieważ "mogłaby znacząco podważyć klimat wzajemnego zaufania w Europie".

Francuski "Le Parisien" zwraca uwagę na to, że "Polska od kilku lat zwraca się do rządu niemieckiego o 'gotowość do wzięcia na siebie' odpowiedzialności za II wojnę światową". Dziennik przypomniał, że w grudniu ubiegłego roku odbyły się rozmowy pomiędzy ministrami spraw zagranicznych Niemiec i Polski. Wówczas Zbigniew Rau mówił, że 'oczekuje, że nowy rząd niemiecki będzie gotowy przejąć odpowiedzialność, także w formie rozmów o odszkodowaniach i reparacjach'".

Więcej o: