Scholz myślał, że chcą mieć z nim zdjęcie, aktywistki się rozebrały. Na piersiach "embargo na gaz"

Podczas dni otwartych rządu federalnego Niemiec kanclerz Olaf Scholz fotografował się z odwiedzającymi. Wśród nich były aktywistki, które po dojściu do Scholza częściowo się obnażyły, a na piersiach miały napis "Embargo na gaz - teraz!". Kobiety zostały natychmiast usunięte przez ochronę kanclerza.

W weekend Niemcy mogli odwiedzić biura kanclerza, ministrów i biuro prasowe. W niedzielę kanclerz Olaf Scholz był w ogrodzie, gdzie rozmawiał i robił sobie zdjęcia z odwiedzającymi. 

W pewnym momencie do kanclerza podeszły dwie kobiety ubrane na czarno i we troje pozowali stojącej kilka metrów dalej fotografce. Aktywistki ściągnęły wtedy z siebie bluzki, pod którymi były nagie, a na skórze miały wypisane hasło "GAS EMBARGO NOW". Scholz tylko złożył ręce, spojrzał na nagie kobiety i dalej się uśmiechał.

Więcej informacji ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Na trawę, gdzie aktywistki stały z Scholzem, wbiegli ochroniarze i odseparowali kobiety od kanclerza. Jedna z nich zdołała jeszcze rzucić w stronę polityka sztucznymi banknotami. 

Niemcy niezadowoleni z rządów Scholza

Część mediów podaje, że kobiety były aktywistkami Femenu - obnażanie się od pasa w górę jest ich wizytówką. Ukrainki na swoim koncie mają m.in. protesty przeciwko prorosyjskiej polityce byłego premiera Wiktora Janukowycza, przeciwko Putinowi w dniu wyborów w Rosji, wielokrotnie przeciwko przemocy wobec kobiet i przeciwko mężczyznom, którzy dopuścili się molestowania. Scholz miał już styczność z Femenem, gdy był burmistrzem Hamburga - protestowano wówczas przeciwko odmowie przyznania azylu grupie uchodźców z Afryki Zachodniej, która dotarła na Lampedusę, a stamtąd wysłano ją do Niemiec.

W maju kobieta w samych majtkach i z namalowaną na ciele flagą ukraińską wybiegła na czerwony dywan Festiwalu Filmowego w Cannes. Na klatce piersiowej miała zapisane słowa "przestańcie nas gwałcić". Oprócz flagi Ukrainy i napisu "przestańcie nas gwałcić" na piersiach, kobieta miała na plecach napis "ścierwo", a na jej majtkach, biodrach i podbrzuszu widać było czerwone odciski dłoni.

Z sondażu Insa dla "Bild am Sonntag" wynika, że aż 62 proc. Niemców jest niezadowolonych z rządów Olafa Scholza. Tylko 25 proc. ocenia go pozytywnie. Poparcie dla Scholza spada - w zbliżonym sondażu w marcu zadowolonych z pracy kanclerza było 46 proc. osób, a niezadowolonych - 39 proc.

Gazowe problemy Niemiec

Niemiecki rząd sprzeciwia się nałożeniu embarga na gaz z Rosji, argumentując to tym, że bez niego nie da się zagwarantować bezpieczeństwa energetycznego na zimę.

Kryzys energetyczny od wielu miesięcy (w zasadzie już od ponad roku) uderza w gospodarki i podbija inflację. UE oskarża Rosję o wykorzystywanie energii jako broni, a Kreml zrzuca winę na sankcje. Niespełna miesiąc temu Gazprom wznowił dostawy przez Nord Stream 1 po poprzedniej "przerwie technicznej" (wtedy trwała 10 dni), ale i tak do zaledwie jednej piątej przepustowości gazociągu. Również na początku września, po przerwie, mają wrócić do owych 20 proc.

Po tym, jak Gazprom ogłosił swoją najnowszą decyzję w piątek po południu, rynkowe ceny gazu wzrosły. Obecnie są ponad dwa razy wyższe niż rok temu. Jak zauważył z jeden z analityków zajmujących się energetyką, mimo cięć dostaw przez Rosję, gaz w lipcu był wyprzedził atom i stał się największym źródłem energii w Europie - choć tu zapewne nie bez znaczenia były problemy z energią jądrową we Francji.

Więcej o: