Zełenski ostrzega Ukraińców przed świętem: Rosja może zrobić coś szczególnie okrutnego

- Wszyscy musimy być świadomi, że w tym tygodniu Rosja może spróbować zrobić coś szczególnie paskudnego, coś szczególnie okrutnego - powiedział w sobotę wieczorem Wołodymyr Zełenski. Tymi słowami prezydent Ukrainy przestrzegł rodaków przed środowym Dniem Niepodległości. 24 sierpnia minie także pół roku od początku inwazji Rosji na Ukrainę.
Aktywnie przygotowujemy się do nowego tygodnia, bardzo ważnego dla nas wszystkich, dla naszego państwa. Dzień naszego flagi i dzień niepodległości przed nami. Przed nami - uhonorowanie weteranów wojny o wolność Ukrainy i Krymu. Ten rok jest naprawdę wyjątkowy

- mówił w zamieszczonym na Facebooku nagraniu Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy dodał, że "w powietrzu dosłownie czuć to, że okupacja Krymu jest tymczasowa i półwysep wróci do Ukrainy".

Zełenski: w tym tygodniu Rosja może zrobić coś szczególnie okrutnego

Zełenski wezwał Ukraińców do szczególnej czujności przed środowymi obchodami z okazji 31-lecia niepodległości od rządów sowieckich. - Ukraińcy nie mogą pozwolić, aby Moskwa szerzyła przygnębienie i strach przed wydarzeniami z 24 sierpnia, które również nastąpią sześć miesięcy po tym, jak Rosja rozpoczęła inwazję na Ukrainę na pełną skalę - powiedział w sobotę Zełenski.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Czy NATO wyciągnie wnioski z wojny w Ukrainie?
Wszyscy musimy być świadomi, że w tym tygodniu Rosja może spróbować zrobić coś szczególnie paskudnego, coś szczególnie okrutnego. Taki jest nasz wróg. W każdym tygodniu w czasie tych sześciu miesięcy wojny Rosjanie robili ciągle to samo - coś obrzydliwego i okrutnego 

- zaznaczył prezydent Ukrainy, dodając, że Rosja chce upokorzyć jego naród. Dlatego - jego zdaniem - najważniejsze, by nie ulegać presji i nie okazywać wrogom słabości. 

W drugim co do wielkości mieście Ukrainy, Charkowie, godzina policyjna ma zostać przedłużona na cały dzień w środę, wynika z zapowiedzi gubernatora regionu Oleha Synehuba. "Pozostańcie w domu i słuchajcie ostrzeżeń!" - ostrzegł Synehub mieszkańców. Godzina policyjna zwykle trwa od 22 do 6 rano. Charków jest regularnie atakowany przez Rosjan. 

Ukraińskie dowództwo: sytuacja jest trudna i napięta

W ciągu minionej doby w walkach na południu Ukrainy Rosjanie stracili 75 żołnierzy, haubicę samobieżną kalibru 152 mm, dwa czołgi T-72 i sześć transporterów opancerzonych - podało Dowództwo Operacyjne ukraińskiego sztabu Południe.

Agencja Unian podaje, że w nocy w regionie Odessy doszło do wybuchów. Wojska rosyjskie zaatakowały region pięcioma pociskami, z których dwa udało się przechwycić przez siły obrony powietrznej. Reszta pocisków trafiła w przedsiębiorstwo rolne, w szczególności w spichlerz. Nie było ofiar. Technicy zajmujący się materiałami wybuchowymi oraz grupa dochodzeniowo-operacyjna pracują na miejscu zdarzenia. 

Dowódcy sztabu określają sytuację na froncie jako "trudną i napiętą". Podkreślają jednak, że strona ukraińska prowadzi skuteczną obronę i nie zanotowała znaczących zmian sytuacji. Wieczorem i nocą Rosjanie siłami zmechanizowanej kompanii i trzech czołgów atakowali Aleksandrowkę pod Donieckiem, jednak bez powodzenia.

Rosyjskie lotnictwo dziewięciokrotnie atakowało pozycje ukraińskie. Rosjanie przeprowadzili również atak rakietowy na Wozniesieńsk w obwodzie Mikołajowskim, raniąc 14 osób cywilnych. Wśród poważnie rannych są dzieci.

Siły powietrzne Ukrainy pięciokrotnie bombardowały zgrupowania wojsk rosyjskich w regionie. Artyleria i wojska rakietowe przeprowadziły 230 ostrzałów celów wojskowych. Zniszczyły składy amunicji i paliwa w Staricach i Czornbobajiwce w obwodzie chersońskim.

Ukraiński wywiad: Rosja może szykować odłączenie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej

Ukraiński wywiad wojskowy podaje z kolei, że "rosyjscy okupanci mogą się szykować do odłączenia Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej od ukraińskiej sieci energetycznej", o czym świadczy m.in. wysłanie ukraińskich pracowników na urlop. Służby zaznaczyły, że nie podano terminu zakończenia "urlopów". Ponadto, w odróżnieniu od poprzedniego rozporządzenia w tej sprawie, tym razem "urlopowano" także dyżurnych operatorów.

Do elektrowni sprowadzono z powrotem część przedstawicieli rosyjskiego koncernu Rosatom. Na miejscu jest również oddział wojsk okupacyjnych z dużą ilością broni i amunicji.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: