Potężne nawałnice na południu Europy. Wiatr przekraczał 220 km/h. Zginęło kilkanaście osób

Bardzo silne burze przeszły w czwartek nad południową Europą. Nawałnice uderzyły w Austrię, północno-zachodnie Włochy i Korsykę, gdzie wiatr osiągał nawet 220 km/h. Są ofiary - większość z nich zginęła przez powalone drzewa.

Wskutek intensywnych burz w Austrii zginęło w czwartek pięć osób. W miejscowości Sankt Andra w Karyntii śmierć poniosły dwie dziewczynki, 4- i 8-latka, na które przewróciło się drzewo. 11 osób, w tym pięcioro dzieci, zostało rannych. Dwie osoby są w stanie ciężkim. Z kolei w Gaming w Dolnej Austrii na północy kraju zginęły trzy osoby, również przygniecione przez drzewo.

Prezydent Austrii Alexander Van Der Bellen napisał na Twitterze, że śmierć dzieci jest ogromną tragedią. Wyraził przy tym współczucie ich rodzinom. Podziękował też ratownikom i wszystkim, którzy pomagają poszkodowanym.

Zobacz wideo Saharyjski pył nad Polską

Korsyka. Nawałnice z wiatrem o prędkości ponad 220 km/h. Nie żyje sześć osób

Tragiczne w skutkach burze przeszły także nad południową Francją. Na Korsyce zginęło sześć osób, a co najmniej 12 zostało rannych. Wśród ofiar jest 13-letnia dziewczynka, która zginęła na kempingu, gdzie przewróciło się drzewo, oraz 72-latka, w której samochód uderzył dach zerwany z budki na plaży. Na wyspie 45 tys. gospodarstw domowych pozostało bez prądu.

Więcej wiadomości ze świata znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Prędkość wiatru podczas czwartkowych nawałnic na Korsyce przekraczała 220 km/h. Wyspa znalazła się w centrum obszaru niskiego ciśnienia charakteryzującego się burzami oraz intensywnymi opadami deszczu i gradu. Na południu Francji od około trzech dni pada ulewny deszcz. W departamentach Loara i Ain blisko tysiąc gospodarstw nie miało dostępu do prądu. Zalane były także m.in. ulice Marsylii.

W weekend załamanie pogody - zdjęcie ilustracyjneW weekend załamanie pogody. W prognozie ochłodzenie i burze z gradem

Bacci Christian, radny z korsykańskiego miasta Ajaccio, pokazał na Twitterze zdjęcia wału szkwałowego, który był zapowiedzią tych niebezpiecznych zjawisk.

Włochy. Dwie ofiary śmiertelne nawałnic

Nie mniej niebezpiecznie było we Włoszech. W Toskanii (w miastach Lukka i Carrara) gwałtowne burze doprowadziły do śmierci dwóch osób - obie zostały przygniecione przez drzewa. Jest kilkudziesięciu rannych. Intensywne burze przeszły też nad sąsiadującą z tym regionem Ligurią. Wiatr w porywach osiągał prędkość 140 km/h. Grad wielkości orzechów powybijał szyby w domach, zniszczył dużo samochodów i uprawy.

W nadmorskiej miejscowości Piombino wiatr był tak silny, że zaczął obracać diabelskim kołem w wesołym miasteczku:

Tzw. kamień głodu z czeskiego Decina. Zdjęcie zrobiono w sierpniu 2018 roku."Kamienie głodu" rozbudziły wyobraźnię. I dobrze. Jak jest z nimi naprawdę?

W Bargo pod Lukką wiatr zerwał dach budynku, który spadł na trzy jadące w pobliżu samochody. Sześć osób zostało rannych. W wielu miejscowościach w Toskanii nie ma prądu wskutek uszkodzeń słupów trakcyjnych. Z powodu leżących na torach powalonych drzew doszło do zakłóceń w ruchu kolejowym.

***
Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: