CNN: Ukraina przyznaje się do ataków na Krym. Dziennikarze dotarli do rządowego raportu

Ukraina stoi za trzema atakami na rosyjskie obiekty wojskowe na okupowanym Krymie - potwierdziła stacja CNN, powołując się na anonimowe źródło w ukraińskim rządzie. Amerykańska telewizja dotarła do wewnętrznego raportu z przeprowadzonej akcji, w którym opisane są działania wojsk ukraińskich podczas ataku na bazę lotniczą Saki.

Dotąd Kijów nie potwierdzał ataków na budynki rosyjskie. Jednak jak wynika z wewnętrznego raportu ukraińskiego rządu, do którego dotarła stacja CNN, wojska ukraińskie stały za trzema atakami na Półwyspie Krymskim. Do uderzeń m.in. na bazę wojskową Saki doszło w zeszłym tygodniu.

CNN podaje, że raport został udostępniony przez ukraińskiego urzędnika, który chciał pozostać anonimowy. 

"W raporcie opisano bazę lotniczą Saki, która była celem ataków w zeszły wtorek" - podaje CNN, dodając, że w raporcie wskazano też, że pozostałe dwa ataki w infrastrukturę na Krymie ukraińskie wojsko ocenia jako "dowód na systematyczność i zdolności militarne Ukrainy".

W wyniku serii eksplozji zniszczonych lub poważnie uszkodzonych zostało co najmniej osiem rosyjskich samolotów. Zdaniem brytyjskiego wywiadu ucierpiało też samo lotnisko. W wyniku nalotu zginęła przynajmniej jedna osoba.

Więcej informacji o wojnie w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

Wojna w Ukrainie. Eksplozję na Krymie. Wysadzono skład amunicji

To nie jedyne eksplozje, do których doszło w ostatnich dniach na Krymie. Do kolejnych dwóch doszło we wtorek, 16 sierpnia w jednostce wojskowej i rosyjskim składzie amunicji koło Dżankoja, w północnej części półwyspu. Uszkodzona została stacja transformatorowa obsługująca kolej. Ostrzelano także placówkę wojskową, wybuchła amunicja w magazynie we wsi Qałaj (obecnie Azowskie) w okręgu Dżankoj.

Szef Medżlisu Tatarów Krymskich Refat Czubarow przekazał, że z powodu uszkodzenia kolejowej stacji transformatorowej, pociągi, które przejeżdżały przez most na Potoku Kerczeńskim, nie są teraz w stanie dotrzeć do Dżankoja - Najważniejsze jest to, że Dżankoj jest miejscem przechowywania rosyjskiego sprzętu wojskowego i amunicji, które następnie są transportowane do okupowanych regionów Chersonia. O pojemności tego zapasu świadczy fakt, że detonacja trwała ponad 2 godziny - mówił Refat Czubarow.

Zobacz wideo Katarzyna Kasia: Wojna to nie są triumfy generałów, to jest cierpienie cywili

We wtorek po południu rosyjskie źródła medialne doniosły o nowej serii wybuchów na półwyspie. Kilka eksplozji miało miejsce w pobliżu rosyjskiej bazy lotniczej w miejscowości Hwardijske koło Symferopola.

Doradca prezydenta Ukrainy: Nie wykluczam, że Most Krymski może zostać zaatakowany przez ukraińskie wojsko

Podczas wywiadu udzielonego brytyjskiemu "The Guardian" Mychajło Podolak mówił o możliwym ataku na rosyjski Most Krymski. Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego nie wykluczył, że przeprawa może zostać zaatakowany przez ukraińskie wojsko.

Podolak przypomniał, że most został wybudowany nielegalnie i jest głównym kanałem przerzutu dostaw dla rosyjskiej armii stacjonującej na okupowanym półwyspie. Dodał, że tego typu obiekty powinny być zniszczone. Przedstawiciel biura ukraińskiego prezydenta zaznaczył, że w najbliższych miesiącach należy spodziewać się kolejnych incydentów podobnych do tych, które miały tam miejsce ostatnio.

Więcej o: