Krym. Ukraińskie władze komentują kolejne eksplozje. "Operacja demilitaryzacja będzie kontynuowana"

Szef kancelarii prezydenta Ukrainy zapowiedział, że jego kraj będzie kontynuował "demilitaryzację" terenów okupowanych przez Rosjan, aż te zostaną wyzwolone. W ten sposób Andrij Jermak skomentował wybuchy w Dżankoj na Krymie - zniszczone zostały tam składy amunicji, ale też ważna stacja transformatorowa.
Zobacz wideo Katastrofalna eksplozja rosyjskiego czołgu trafionego ukraińskim pociskiem przeciwpancernym Stugna

Przedstawiciel biura ukraińskiego prezydenta Mychajło Podolak potwierdził wybuchy w Dżankoj na okupowanym przez siły rosyjskie Krymie. Poinformował, że oprócz składów amunicji istotnym zniszczonym celem była stacja transformatorowa, za pomocą której Rosjanie chcieli kraść ukraińską energię elektryczną. Jak zaznaczył, rosyjskie wojska zajęły Zaporoską Elektrownię Jądrową, aby stamtąd - właśnie przez Dżankoj - przesyłać energię na Krym.

Mychajło Podolak nie wykluczył, że do kolejnych wybuchów będzie dochodzić w przyszłości.

Z kolei szef kancelarii prezydenta Ukrainy Andrij Jermak zapowiedział, że jego kraj będzie kontynuował "demilitaryzację" terenów okupowanych przez Rosjan, aż zostaną wyzwolone. "Operacja demilitaryzacja, przeprowadzana w precyzyjnym stylu przez Siły Zbrojne Ukrainy, będzie kontynuowana aż do całkowitego wyzwolenia ukraińskich terytoriów spod okupacji. Nasi żołnierze poprawiają nam humor. Krym to Ukraina" - napisał Andrij Jermak w serwisie Telegram.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Seria wybuchów w składzie amunicji na KrymieWojna w Ukrainie. Serii wybuchów w składzie amunicji na okupowanym Krymie

Seria wybuchów na Krymie

We wtorek w podstacji transformatorowej w Dżankoj wybuchł pożar, a we wsi Maiske zaczęła eksplodować amunicja. Jak przekazał przewodniczący Medżlisu Tatarów Krymskich [organizacji reprezentującej społeczność krymskotatarską - red.] Refat Czubarow, szef rosyjskich władz okupacyjnych na Krymie Siergiej Aksionow pilnie udał się w tamte rejony.

Czubarow poinformował też, że Rosjanie otoczyli teren w promieniu 5 kilometrów od epicentrum wybuchów. Ludność cywilna w panice ewakuuje się z półwyspu.

Przypomnijmy, tydzień temu na Krymie odnotowano wybuchy w pobliżu Nowofedoriwki, gdzie znajduje się rosyjska baza lotnicza. Zniszczonych zostało tam co najmniej dziewięć rosyjskich samolotów wojskowych. Ukraińska armia przyznaje się jednocześnie do ostrzałów rakietowych, które niszczą rosyjskie składy amunicji i obiekty strategiczne w sąsiadującym z Krymem obwodzie chersońskim.

Władimir PutinRosja. Wraca tytuł "matka bohaterka". Medal i milion rubli za rodzenie dzieci

Więcej o: