Rosjanie płaczą i uciekają z Krymu. MON Ukrainy ma dla nich przesłanie. "Okrutne lato"

Ministerstwo obrony Ukrainy odniosło się do nagrania, na którym widać Rosjankę uciekającą z Krymu. Kobieta płacze i mówi, że nie chce wyjeżdżać. "O ile nie macie ochoty na nieprzyjemnie upalną przerwę letnią, to radzimy naszym drogim rosyjskim gościom, aby nie odwiedzali ukraińskiego Krymu" - pisze ukraiński resort. W tle słychać natomiast piosenkę zespołu Bananarama pt. "Cruel Summer" ("Okrutne lato").

W klipie udostępnionym przez Ministerstwo Obrony Ukrainy widać fragmenty nagrań przedstawiające Rosjan i turystów przebywających na Krymie - półwyspie na południu Ukrainy i okupowanym przez Rosję od 2014 roku. "Macie kilka opcji tego lata" - tak brzmi pierwsza plansza, która pojawia się na nagraniu. Następnie widać m.in. zdjęcie wyspy Palma Jumeirah w Dubaju - czyli jednym z krajów, który nie zamknął się turystycznie na Rosję. Dalej pokazano też miasto Antalya w Turcji czy plaże na Kubie.

Wojna w Ukrainie - wybuchy na KrymieUkraina. Rosjanie opuszczają Krym. Wakacje przerwała im seria wybuchów

Wybuchy na Krymie i uciekający Rosjanie. Władze Ukrainy nagrały dla nich klip. "Czas wracać do domu"

"Wy wybraliście Krym" - brzmi napis na kolejnej planszy, po której pojawia się czarny ekran z fioletowym napisem "BIG MISTAKE" - co po polsku oznacza "duży/ogromny błąd". Następnie widać nagrania z wybuchów w rosyjskiej bazie wojskowej na Krymie oraz rosyjskich turystów uciekających z plaży.

"Czas wracać do domu" - czytamy na następnej planszy. Potem pojawia się nagranie z płaczącą Rosjanką, która mówi: "Nie chcę wyjeżdżać z Krymu, z Ałuszty. Tam jest tak zimno" - mówi w samochodzie kobieta, która wcześniej najprawdopodobniej mieszkała na północy Rosji. 

"Krym jest ukraiński" - brzmi ostatni napis. Do klipu użyto piosenki zespołu Bananarama pod tytułem "Cruel Summer", który można przetłumaczyć na "Okrutne lato". 

Zobacz wideo Karetka dla Ukrainy. "Pomyślcie o tym, że dziecko spotka się z ojcem w domu. To nie tylko stos żelaza i sprzętu"

"O ile nie macie ochoty na nieprzyjemnie upalną przerwę letnią, radzimy naszym drogim rosyjskim gościom, aby nie odwiedzali ukraińskiego Krymu. Ponieważ żadna ilość kremu przeciwsłonecznego nie ochroni was przed niebezpiecznymi skutkami palenia w nieautoryzowanych miejscach" - napisało ironicznie ministerstwo obrony Ukrainy. Przytyk ten ma odnosić się do władz Rosji, które stwierdziły, że w rosyjskiej bazie wojskowej w okupowanym Krymie doszło do detonacji amunicji lotniczej, czego powodem miało być "palenie w niedozwolonym miejscu". 

Strona ukraińska nie przyznała się do tego, by to ukraińskie wojsko stało za wybuchami w Krymie. Zagraniczne media nieoficjalnie podają jednak, że to właśnie Ukraińcy mają być odpowiedzialni za atak na rosyjską bazę. 

Baza lotnicza w SakiWielkie eksplozje w bazie na Krymie to zagadka

Więcej o: