Donieck - ukraińska armia uderzyła w budynek, w którym Rosjanie przechowywali amunicję. CNN: 2 km skażenia

Ukraińska armia zaatakowała budynek browaru w Doniecku (tereny okupowane), gdzie Rosjanie przechowywali amunicję. W wyniku eksplozji miało dojść do wycieku amoniaku - informują lokalne media. Stacja CNN podaje z kolei, że teren skażenia wynosi dwa kilometry.

Ukraińskie media informują, że w środę wieczorem armia zaatakowała teren browaru w Doniecku, na terenach okupowanych przez Rosjan. Strona ukraińska potwierdziła, że zniszczono tam skład amunicji, a na skutek eksplozji doszło do wycieku amoniaku. 

Samozwańcze władze Donieckiej Republiki Ludowej (tzw. separatyści działający według wytycznych Kremla)  wystosowały apel do mieszkańców o nieotwieranie okien. CNN dotarł do treści przesłanego przez nich oświadczenia, z którego wynika, że doszło do wycieku amoniaku, a teren skażenia obejmuje dwa kilometry.

Białoruska niezależna dziennikarka Hanna Liubakova opublikowała na Twitterze film z płonącego browaru.

Sztab Generalny Ukrainy informuje o odparciu ataków Rosjan na mniejsze miejscowości w Donbasie i obwodzie charkowskim.

Rosjanie kontynuują ataki powietrzne i rakietowe na obiekty wojskowe i cywilne - ostrzeliwują pozycje ukraińskiej armii na całej linii frontu. Szturmują w Donbasie. Najczęściej, w ciągu ostatniej doby, atakowali w kierunku Bachmutu, Siewierska i w okolicach Doniecka. Na południowym odcinku frontu ukraińskie lotnictwo zadało Rosjanom strat.

Russia Ukraine WarEksplozje na Krymie. Zdjęcia satelitarne pokazują skalę zniszczeń

Eksplozje na Krymie. Zniszczona baza wojskowa

To nie pierwsze wybuchy w ostatnich dniach. W środę w bazie wojskowej Saki na Krymie zarejestrowano 12 eksplozji. Jak pisaliśmy na Gazeta.pl, w wyniku ataku w bazie zniszczeniu uległo wiele rosyjskich samolotów i budynków.

Amerykański urzędnik przekazał w rozmowie z "Washington Post", że według USA to siły ukraińskie przeprowadziły atak na Krym, jednak z użyciem innej broni, niż ta dostarczona przez Stany Zjednoczone. 

Wojna w Ukrainie (zdjęcie ilustracyjne)Rosyjska propaganda w pełnej krasie. "Na zachodzie Ukrainy płaci się złotówkami"

Analitycy zastanawiają się, jaką bronią przeprowadzono atak. Zakładają też użycie przez Ukraińców ich własnego systemu rakietowego, który od lat pozostawał na etapie planowania.

Eksperci gazety uważają, że taki rozwój wydarzeń może wpłynąć na długoterminową zdolność Rosji do utrzymania kontroli nad południową Ukrainą, a zwłaszcza nad regionem chersońskim, gdzie siły ukraińskie liczą na kontrofensywę.

Więcej o: