Niemcy. Olaf Scholz będzie zeznawał. Chodzi o aferę cum-ex i oszustwa na miliony euro

Niemieckie media podają coraz więcej informacji na temat śledztwa ws. oszustw podatkowych na miliony euro. Jak się okazuje, kanclerz Olaf Scholz ma zeznawać przed komisja śledczą w tej sprawie. Scholz był bowiem burmistrzem Hamburga w czasie, gdy miało dochodzić do nieprawidłowości.

Jak podaje "Bild", prokuratura z Kolonii przejrzała już całą korespondencję w skrzynkach mailowych Olafa Scholza z lat 2015-2018. Śledczy podejrzewają, że organy podatkowe Hamburga, którego burmistrzem był wówczas obecny kanclerz Niemiec, miały usunąć informacje, które mogły być kluczowe w sprawie tzw. afery cum-ex. 

Zobacz wideo Morawiecki zwrócił się do Scholza i Merkel. "Trzeba przyznać się, że to nie była właściwa polityka"

Niemcy. Prokuratura przejrzała maila Olafa Scholza. Chodzi o miliony euro

Śledczy zainteresowani są zwłaszcza korespondencją Olafa Scholza, który wymieniał wiadomości z szefami prywatnego hamburskiego banku Warburg. Bank ten zarobił dziesiątki milionów euro na wątpliwych transakcjach. Burmistrz Hamburga, wówczas Scholz, zwolnił też bank z opodatkowania. 

Prokuratura chce też sprawdzić kontakty Scholza z "błyskotliwym kolegą partyjnym z Hamburga" Johannesem Kahrsem. U znajomego kanclerze Niemiec policjanci znaleźli ponad 214 tysięcy euro w gotówce o "nieznanym pochodzeniu". Pieniądze te były ukryte w skrytce depozytowej. 

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Olaf Scholz - zdjęcie ilustracyjneNiemcy. Poseł CDU: Rząd świadomie nie chce przekazać Ukrainie czołgów

Olaf Scholz jak dotąd odpiera wszelkie zarzuty. Kanclerza obciąża jednak fakt, że Johannes Kahrs był osobą, która "wspomagała bankierów z Warburga w kwestii afery cum-ex". Polityk miał też "utorować im drogę do nadzoru finansowego, federalnego ministerstwa finansów i samego Scholza" - powiedział w rozmowie z "Bildem" dziennikarz Oliver Schroe, który przygląda się aferze. Udział kanclerza Niemiec w tej sprawie nadal nie jest do końca jasny. Być może sprawa wyjaśni się 19 sierpnia, kiedy to polityk będzie po raz kolejny zeznawać przed komisją śledczą parlamentu Hamburga. 

Dziennikarze zauważają też, że po posiedzeniu Senatu z udziałem Olafa Scholza w 2016 roku odstąpiono od wyegzekwowania od banku Warburg aż 47 mln euro należności podatkowych. "Scholz nie pamiętał szczegółów, dotyczących spotkań z Oleariusem ani podczas prac komisji śledczej w Hamburgu, ani podczas trzech przesłuchań przez komisję finansową Bundestagu. W nadchodzącym tygodniu będzie musiał ponownie odpowiedzieć na pytania komisji. Przewiduje się, że wyraźnie zdystansuje się od Kahrsa - czytamy w "Bildzie".

Johannes Kahrs jest w kręgu zainteresowania śledczych już od jakiegoś czasu. Prokuratura przeszukała jedno z mieszkań polityka we wrześniu 2021 roku, podczas którego skupiono się na dowodach darowizn, które bank Warburga przelewał na rzecz Kahrsa i partii SPD w Hamburgu. "W grę wchodziły kwoty co najmniej 45,5 tys. euro" - pisze "Bild". 

Olaf ScholzScholz ma pomysł na UE i rolę Niemiec: Francja zachwycona, Polska protestuje

Więcej o: