Atak na rosyjską bazę na Krymie. "WP" nieoficjalnie: Stoją za tym ukraińskie siły

To ukraińskie siły specjalne stały za atakiem na rosyjską bazę wojskową na Krymie - podaje nieoficjalnie "The Washington Post". Ukraina do tej pory oficjalnie nie przyznała się do spowodowania eksplozji. We wtorkowym ataku zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych.

Informację o tym, że to Ukraina stoi za wtorkowym atakiem na bazę Rosjan na Krymie, przekazał dziennikowi "The Washington Post" urzędnik z ukraińskiego rządu, chcący zachować anonimowość. Według urzędnika miały za tym stać ukraińskie siły specjalne.

W wybuchach, do których doszło we wtorek rosyjskiej bazie wojskowej na Krymie, zginęła jedna osoba, a osiem zostało rannych. Ofiara śmiertelna to cywil. Według świadków w bazie Saki w pobliżu Nowofedoriwki na zachodnim wybrzeżu Półwyspu doszło do co najmniej 12 eksplozji.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Według ukraińskich sił zniszczone zostały tam m.in. skład amunicji i samoloty. Miały tam stać m.in. Su-30SM, Su- 24, Ił-76 i helikoptery. Nie wiadomo, ile maszyn ostatecznie uległo zniszczeniu. Ukraiński Sztab Generalny przekazał w środę rano, że ostatniej doby Rosjanie stracili łącznie dziewięć samolotów.

Zobacz wideo Karetka dla Ukrainy. "Pomyślcie o tym, że dziecko spotka się z ojcem w domu. To nie tylko stos żelaza i sprzętu"

Wybuchy w rosyjskiej bazie na Krymie

Rosjanie potwierdzili wybuchy i pożar w ich bazie na Krymie, ale nie podali przyczyny.

Doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak, pytany, czy Ukraina bierze odpowiedzialność za wybuchy, stwierdził we wtorek, że "oczywiście, że nie". Zasugerował, że eksplozje mogły być spowodowane niekompetencją Rosjan lub były atakiem partyzantów.

- Ludzie żyjący pod okupacją rozumieją, że okupacja dobiega końca - powiedział Mychajło Podolak.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: