Wypadek w Chorwacji. Ile osób nie żyje? Kiedy ranni wrócą do domów? Możliwe przyczyny [PODSUMOWANIE]

Do tragicznego wypadku doszło w sobotę nad ranem w Chorwacji. Autokar, którym jechali polscy pielgrzymi, wypadł z drogi. Co już wiemy na temat tego wypadku? Podsumowanie najważniejszych informacji.

Do tragicznego wypadku w Chorwacji doszło 6 sierpnia około 5.40 rano na autostradzie niedaleko Zagrzebia. Autokarem podróżowali pielgrzymi jadący do miejscowości Medziugorie w Bośni i Hercegowinie. Ambasada RP uruchomiła infolinię, pod którą udziela informacji rodzinom ofiar - jej numer to +38 514 899 414. 

Zobacz wideo 48-latka potrącona przez samochód w Łukowie. Jechała rowerem po przejściu dla pieszych

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Wypadek w Chorwacji. Ile osób zmarło?

W wyniku wypadku zginęło 12 osób - drugi kierowca zmarł w szpitalu. 32 pasażerów zostało rannych. Kilkanaście osób wciąż jest w szpitalach. W poniedziałek wieczorem Inspektoria Warszawska Księży Salezjanów poinformowała o śmierci księdza Grzegorza Radziszewskiego.Także w poniedziałek zakończył się proces identyfikacji zwłok.

- Większość chorych czuje się lepiej. Dwie osoby są w stanie poważnym, zagrażającym życiu - mówił we wtorek prof. Milan Stanojevic, doradca chorwackiego ministra zdrowia. Ekspert był gościem  "Rozmowy w południe" w RMF FM. Zapowiedział, że grupa pacjentów, którzy czują się lepiej, zostanie w środę przetransportowana do Polski.

Jedną z ofiar jest kierowca, który w momencie wypadku prowadził autokar. Z nieoficjalnych wyników sekcji zwłok wiemy, że kierowca "był trzeźwy i zdrowy". Takie informacje podała chorwacka państwowa telewizja. Mężczyzna miał 72 lata, był zapięty pasami.

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Gdzie doszło do tragedii?

Miejsce, w którym doszło do wypadku, znajduje się na autostradzie A4, między miejscowościami Jarek Bisaszki i Podvorec. 

Ofiary wypadku to wyłącznie obywatele Polski. Rannych umieszczono w szpitalach w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakovcu. Ci, którzy odnieśli lżejsze obrażenia, wrócili do Polski w weekend samolotem z rządową delegacją, na której czele stał minister Adam Niedzielski.

Wypadek polskiego autobusu w ChorwacjiWypadek w Chorwacji. Syn jednego z kierowców: Mamy nadzieję, że to nie on

Co było przyczyną wypadku polskiego autokaru w Chorwacji?

Jak podał portal Onet.pl, w warszawskiej Prokuraturze Okręgowej wszczęto śledztwo w sprawie "sprowadzenia w dniu 6 sierpnia 2022 r. na autostradzie A4 w pobliżu miejscowości Podvorec (Chorwacja) katastrofy w ruchu lądowym zagrażającej życiu lub zdrowiu wielu osób, w której następstwie śmierć poniosło trzynaście osób". Wstępne ustalenia wskazują na to, że kierowca mógł zasnąć za kierownicą pojazdu.

Prof. Milan Stanojevic, doradca chorwackiego ministra zdrowia w rozmowie z RMF FM stwierdził natomiast, że według chorwackich ekspertów bariera przy drodze była za słaba.

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiWypadek autokaru w Chorwacji. KGP: Ofiary i poszkodowani zidentyfikowani

Wypadek w Chorwacji. Kto był organizatorem wyjazdu?

Pielgrzymkę do Medziugoria w Bośni i Hercegowinie organizować miała jedna z sióstr zakonnych, która także znajdowała się w autokarze. W zorganizowaniu wyjazdu pośredniczyło biuro "U Brata Józefa", którego pracownik Jarosław Miłkowski poinformował o tym PAP. Mężczyzna stwierdził, że jest w stałym kontakcie ze służbami m.in. ambasadą RP w Chorwacji i policją. "Cały czas udzielam niezbędnych informacji. Przesłałem też niezbędne dokumenty, które były potrzebne do odbycia się tego wyjazdu."

Autokar, którym podróżowali pielgrzymi, był wynajęty z zewnętrznej, sprawdzonej firmy z Płońska.

W autokarze jechały 44 osoby - w tym 2 kierowców.

**************************

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.

Więcej o: