Pentagon uspokaja: "Chiny nie zaatakują Tajwanu przez najbliższe dwa lata". Joe Biden zaniepokojony

Mimo napięć w Cieśninie Tajwańskiej Pentagon twierdzi, że Chiny przez najbliższe dwa lata nie będą próbowały siłowo przejąć Tajwanu. Taką informację przekazał podsekretarz obrony USA Colin Kahl. Tymczasem Biały Dom kolejny raz skrytykował Chińską Republikę Ludową.
Zobacz wideo Rosję i Chiny łączy ścisłe partnerstwo na wielu płaszczyznach?

O zmianę w ocenie sytuacji dotyczącej Tajwanu Colin Kahl został zapytany podczas konferencji prasowej. Podsekretarz obrony USA zaznaczył, że według Pentagonu Chiny nie zdecydują się na siłowe przejęcie Tajwanu przez najbliższe dwa lata.

- Celem Pekinu jest stworzenie nowego status quo za pomocą taktyki salami - podkreślił urzędnik, dodając, że Chiny chcą zmusić zarówno Tajwan, jak i międzynarodową społeczność do tego, aby uznały chińską dominację w Cieśninie Tajwańskiej.

Colin Kahl zaznaczył również, że USA będą kontynuować "operacje, loty i rejsy gdziekolwiek pozwalają na to wody międzynarodowe, również w Cieśninie Tajwańskiej".

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Agenci Secret Service przed wejściem do rezydencji Donalda Trumpa Mar-a-Lago, Palm Beach, Floryda, USA. Zdjęcie z poniedziałku 8 sierpnia 2022.FBI przeszukało dom Trumpa. Chodzić ma o poufne dokumenty Białego Domu

Biały Dom krytykuje Chiny

Tymczasem Biały Dom skrytykował działania Chin wokół Tajwanu, oceniając je jako prowokacyjne i zagrażające pokojowi w regionie. Przed odlotem do Kentucky Joe Biden został zapytany przez dziennikarzy, jak duże ma obawy w związku z zaciskaniem przez Chiny pętli wokół Tajwanu. - Jestem zaniepokojony, jak daleko się posuwają, ale nie obawiam się, że posuną się dalej - odpowiedział prezydent USA.

Z kolei rzeczniczka Białego Domu Karine Jean-Pierre, pytana o słowa Joe Bidena, powiedziała, że USA potępiają eskalację ze strony Chin. - Te działania są prowokacyjne, nieodpowiedzialne i zwiększają ryzyko nieporozumień. To miał na myśli prezydent - tłumaczyła Jean-Pierre, dodając, że działania Pekinu są sprzeczne z celem, jakim jest utrzymanie pokoju i stabilizacja w Cieśninie Tajwańskiej.

Rzeczniczka Białego Domu powtórzyła, że Stany Zjednoczone sprzeciwiają się zmianie status quo wokół Tajwanu przez którąkolwiek ze stron.

Josep Borrell.Bliżej porozumienia nuklearnego z Iranem. UE: To, co można było wynegocjować, zostało wynegocjowane

Więcej o: