Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Nieoficjalnie: kierowca miał 72 lata

Kierowca autokaru, który w sobotę uległ wypadkowi w Chorwacji, miał 72 lata - poinformował nieoficjalnie portal Eska.pl. Mężczyzna był jedną z dwunastu osób, które zginęły w wyniku zdarzenia.

"Kierowca miał 72 lata, czyli był w wieku emerytalnym, co przy tak długiej i wymagającej podroży stanowi pewne ryzyko i obciąża firmę przewozową, choć trzeba podkreślić, nie jest to złamanie obowiązującego prawa" - informuje portal Eska.pl.

Oficjalne przyczyny wypadku nie są znane, choć lokalne media wskazują na możliwe zasłabnięcie lub zaśnięcie kierowcy.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Ministerstwo Infrastruktury informowało w weekend, że autobus posiadał wszystkie wymagane prawem przeglądy. Badanie techniczne zostało wykonane w czerwcu tego roku i było ważne do 13 grudnia 2022 roku. Autokar został wyprodukowany w 2011 roku.

Rzecznik ministerstwa zdrowia Wojciech Andrusiewicz przekazał w poniedziałek, że w najbliższych dniach planowany jest transport do Polski z Chorwacji przynajmniej 13 pacjentów - rannych w wypadku polskiego autokaru. W nocy z soboty na niedzielę wróciło do kraju czterech pasażerów autokaru.

Zobacz wideo Karetka dla Ukrainy. "Pomyślcie o tym, że dziecko spotka się z ojcem w domu. To nie tylko stos żelaza i sprzętu"

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji

W sobotę polski autokar wiozący pielgrzymów do bośniackiego Medjugorie wpadł do rowu na autostradzie pod Varażdinem w Chorwacji. 12 osób nie żyje (w tym kierowca), a 32 zostało rannych.

Autokarem podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców. Poszkodowani zostali przewiezieni do szpitali w Zagrzebiu, Varażdinie i Czakowcu.

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Nieoficjalnie: kierowca miał 72 lata
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl