Wypadek Polaków w Chorwacji. Właściciel autokaru: Wszystko było zorganizowane tak, jak należy

Właściciel autokaru, który uległ wypadkowi w Chorwacji przekazał, że kierowcami pielgrzymki byli doświadczeni Polacy. Mężczyzna przyznał, że jest wstrząśnięty tą tragedią i zaznaczył, że jest w kontakcie ze służbami, by pomóc wyjaśnić przyczyny tego zdarzenia.

Właściciel autokaru w rozmowie z portalem Business Insider Polska przekazał, że współpracuje ze służbami w sprawie wyjaśnienia przyczyn wypadku, do którego doszło w sobotę około 5:40 w Chorwacji. Wcześniej informacje o pojeździe przedstawiło Ministerstwo Infrastruktury.

Zobacz wideo Jak udzielać pierwszej pomocy? Policjanci tłumaczą krok po kroku

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Pojazd posiadał wszystkie przeglądy

"Autobus, który uległ wypadkowi w Chorwacji był zarejestrowany w Polsce i posiadał wszystkie wymagane prawem przeglądy" - przekazało Ministerstwo Infrastruktury. Resort potwierdził, że w wyniku tego zdarzenia zginęło 12 osób.

"Pojazd był zarejestrowany w Polsce i posiadał wszystkie wymagane prawem przeglądy. Badanie techniczne zostało wykonane w czerwcu 2022 roku i było ważne do 13 grudnia 2022 roku. Autokar został wyprodukowany w 2011 roku. Więcej informacji na temat przebiegu wypadku będzie można uzyskać po analizie urządzeń rejestrujących, obecnych w autobusie" - czytamy w komunikacie Ministerstwa Infrastruktury. 

Przeczytaj więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl.

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiWypadek polskiego autokaru w Chorwacji. MSZ o organizatorze pielgrzymki

Właściciel autokaru po wypadku: To jest tragedia, niewyobrażalna tragedia

Właściciel zarejestrowanej w Płońsku firmy - Jacek Antoszkiewicz - zapewnia, że kierowcami autokaru byli doświadczeni Polacy. W rozmowie z "Business Insiderem" dodaje, że otrzymał informację, że jeden z kierowców nie żyje. Zapewniał jednak, że pracownicy "na pewno nie mogli być zmęczeni". 

- To jest tragedia, niewyobrażalna tragedia, nie potrafię nic teraz powiedzieć, nic do mnie nie dociera - powiedział portalowi money.pl wyraźnie przejęty właściciel. - Wszystko było zorganizowane tak, jak należy. To mogę zaręczyć - zapewnił dalej. Jak dodał, jest w ciągłym kontakcie ze służbami, które próbują wyjaśnić przyczyny, w których doszło do wypadku. 

Do wypadku autokaru z pielgrzymami z Polski doszło w sobotę 6 sierpnia nad ranem na autostradzie A4 na północ od Zagrzebia w Chorwacji. Na miejscu zginęło 11 osób, a 12 osoba zginęła w szpitalu. Organizatorami wycieczki było Biuro Bractwa św. Józefa. Pielgrzymka zmierzała natomiast do Medjugorie w Bośni i Hercegowinie. 

Chorwacja. Wypadek polskiego autokaruWypadek Polaków w drodze do Medjugorie. Media: Kierowca zasnął?

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Wypadek Polaków w Chorwacji. Właściciel autokaru: Wszystko było zorganizowane tak, jak należy
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl