Chorwacja. Wypadek polskiego autokaru. Rzecznik kurii włocławskiej: Ofiarami są też nasi wierni

Około dziesięciu osób, które uczestniczyły w sobotnim wypadku autokaru w Chorwacji, to wierni z diecezji włocławskiej - potwierdził w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik kurii ks. dr Artur Niemira. Wiadomo, że co najmniej dwie z tych osób zginęły w zdarzeniu.

W sobotnim wypadku w Chorwacji zginęło 12 osób. Według chorwackiego MSW 32 osoby trafiły do szpitali.

Polskim autokarem, który miał wypadek w Chorwacji, podróżowało 42 pasażerów i 2 kierowców. Autokar wyjechał w piątek z Częstochowy i zmierzał do sanktuarium maryjnego w Medjugorie w Bośni.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Rzecznik MSZ Łukasz Jasina powiedział, że pielgrzymka została zorganizowana przez biuro Bractwa św. Józefa. Na pokładzie autokaru było trzech księży, sześć zakonnic i świeccy pielgrzymi z okolic Sokołowa, Konina i podradomskiej Jedlni.

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiWypadek polskiego autokaru w Chorwacji. MSZ o organizatorze pielgrzymki

Z nieznanych dotąd przyczyn autobus na polskich rejestracjach zjechał z trasy i wpadł do rowu. Według serwisu informacyjnego publicznego chorwackiego nadawcy HRT policja bierze pod uwagę tezę, że kierowca zasnął w trakcie jazdy.

Zobacz wideo Zobacz także: Ucieczki z korka, cofanie pod tira, jazda pod prąd. Tego nie robić na drodze ekspresowej czy autostradzie

Wypadek polskiego autokaru w Chorwacji

- Pielgrzymi byli z całej Polski, wśród nich grupa z naszej diecezji. Prawdopodobnie dziesięć osób z księdzem z Konina, który był poproszony o opiekę duchową. Czy cała dziesiątka była z Konina? Tego nie wiem. Na pewno większość z nich - mówi w rozmowie z Gazeta.pl rzecznik kurii ks. dr Artur Niemira.

Jak dodał duchowny, konińska parafia nie była organizatorem pielgrzymki. - Uczestnicy dosiadali się w Częstochowie - relacjonuje. Autokar wyjechał wcześniej z Warszawy.

Wypadek polskiego autokaru w ChorwacjiWypadek polskiego autokaru w Chorwacji. Ambasada uruchomiła infolinię

- Z tej dziesiątki na pewno są zabici, co najmniej dwie osoby - mówi nam ksiądz rzecznik.

Przedstawiciel kurii przyznał, że rozmawiał z duchownym z Konina na temat przebiegu wypadku. Nie chciał jednak przytaczać relacji uczestnika wypadku, by nie rozpowszechniać niepotwierdzonych jeszcze informacji przed zakończeniem śledztwa.

"Poinformowany o tragedii biskup włocławski Krzysztof Wętkowski składa wyrazy współczucia rodzinom ofiar. Wszystkich poszkodowanych pielgrzymów oraz ich rodziny otacza modlitwą. Prosi również, by w kościołach diecezji włocławskiej, zwłaszcza dziś i jutro, modlono się o wieczne zbawienie dla zmarłych, o zdrowie dla rannych i o pociechę, i siły dla ich rodzin" - przekazała w sobotę w komunikacie Diecezja Włocławska.

Jak informuje radio RMF FM, pielgrzymka wyruszyła w piątek przed południem z Dworca Zachodniego w Warszawie i miała przystanek w Częstochowie. Do Medjugorie miała dojechać w sobotę wczesnym popołudniem. Autokar należał do firmy przewozowej z Płocka. 

Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Chorwacja. Wypadek polskiego autokaru. Rzecznik kurii włocławskiej: Ofiarami są też nasi wierni
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl