Tajwan: "Chiny naruszyły naszą przestrzeń terytorialną". Do mieszkańców: Nie wierzcie plotkom

Ćwiczenia wojskowe Chin złamały zasady ONZ i naruszyły przestrzeń terytorialną Tajwanu - podało w środę ministerstwo obrony Tajwanu. Władze wyspy oskarżyły też Pekin o prowadzenie wojny informacyjnej i zwróciły się do mieszkańców z apelem, by nie "wierzyli plotkom". Chińskie manewry to odpowiedź na trwającą na Tajwanie wizytę delegacji Stanów Zjednoczonych, której przewodniczy Nancy Pelosi, spikerka Izby Reprezentantów USA.

Ministerstwo obrony Tajwanu przekazało, że Chiny naruszyły przestrzeń terytorialną wyspy na morzu i w powietrzu. Tajpej podkreśla, że wyspa będzie bronić swojego bezpieczeństwa i "przeciwdziałać wszelkim posunięciom naruszającym suwerenność terytorialną". Tajwańczycy chcą też podnieść poziom czujności zgodnie z zasadą "nieproszenia się o wojnę".

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Chiny zdecydują się zaatakować Tajwan? Dr Przychodniak: Nie sądzę

Ministerstwo obrony Tajwanu: "Bezprecedensowe posunięcie Chin". Zwrócono się do mieszkańców

Przedstawiciele ministerstwa obrony Tajwanu określili ćwiczenia wojskowe Chin jako "bezprecedensowe posunięcie". Dodali, że jest ono "równoznaczne z blokadą morską i powietrzną Tajwanu".

Jak cytuje Sky News, tajwańskie władz podały też, że chińskie ćwiczenia z wykorzystaniem ognia na morzu i w przestrzeni powietrznej wokół Tajwanu "zagrażają międzynarodowym szlakom żeglugowym, podważają porządek międzynarodowy i status quo dotyczący Cieśniny Tajwańskiej".

Tajwan oskarżył też Pekin o stosowanie wojny psychologicznej. Jego mieszkańcy zostali poproszeni przez władze, by "nie wierzyli plotkom i zgłaszali władzom wszelkie fake newsy" - relacjonuje Agencja Reutera. Z doniesień Jamesa Chatera, niezależnego dziennikarza i fotografa z Tajpej, który rozmawiał ze Sky News, wynika, że ćwiczenia "odbywają się teraz w odległości 12 mil morskich od tajwańskiego kontynentu".

Krótko po przylotem Nancy Pelosi na Tajwan chińskie wojsko ogłosiło wspólne ćwiczenia powietrzne i morskie w pobliżu Tajwanu oraz testowe wystrzelenie konwencjonalnych pocisków na morzu na wschód od wyspy. Chińska państwowa agencja informacyjna Xinhua opisała z kolei inne ćwiczenia wokół Tajwanu, które prowadzono od czwartku do niedzieli.

Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych stwierdziło, że wizyta delegacji USA na Tajwanie, na najwyższym szczeblu od 25 lat, poważnie szkodzi pokojowi i stabilności w Cieśninie Tajwańskiej. Pekin nie ma wątpliwości, że będzie mieć "poważny wpływ na polityczne podstawy chińsko-amerykańskiej, bo poważnie narusza suwerenność i integralność terytorialną Chin".

Ambasador Chin w USA: To zły sygnał dla sił separatystycznych Tajwanu

W krytycznych słowach o wizyta Nancy Pelosi na Tajwanie mówił także ambasador Chin w Stanach Zjednoczonych. Qin Gang stwierdził w wywiadzie dla CNN, że "wizyta przewodniczącej Izby Reprezentantów USA w regionie Tajwanu w Chinach jest lekkomyślnym i prowokacyjnym posunięciem".

Jest to ważne wydarzenie poprawiające merytoryczne relacje między Stanami Zjednoczonymi a Tajwanem i wysyła bardzo zły sygnał do sił separatystycznych Tajwanu

- napisał na Twitterze.

Biały Dom ocenił, że Chiny wykorzystują wizytę Nancy Pelosi w Tajpej do eskalacji napięcia w regionie. Koordynator komunikacji strategicznej Narodowej Rady Bezpieczeństwa John Kirby oświadczył, że przewodnicząca Izby Reprezentantów ma prawo do złożenia wizyty na Tajwanie. John Kirby przypomniał, że Nancy Pelosi odwiedzała w przeszłości Tajwan dwukrotnie i że jej wizyta nie jest sprzeczna z zasadą jednych Chin.

Sprzeciwiamy się jakimkolwiek jednostronnym zmianom status quo z którejkolwiek strony. Nie popieramy niepodległości Tajwanu i oczekujemy rozwiązywania konfliktów w sposób pokojowy

- powiedział. Zaznaczył, że Biały Dom spodziewał się eskalacji napięcia ze strony Pekinu. - Nie ma żadnego powodu, by Pekin zamienił tę wizytę w kryzys lub wykorzystał ją jako pretekst do agresywnych działań i aktywności militarnej w Cieśninie Tajwańskiej. Będziemy nadal prowadzić działania na obszarach Zachodniego Pacyfiku, tak jak robiliśmy to przez dziesięciolecia - zapowiedział John Kirby. Przedstawiciel Białego Domu dodał, że USA nie dążą do kryzysu i go nie pragną, ale są na niego przygotowane. 

Nancy Pelosi na Tajwanie: Jesteśmy dumni z naszej trwałej przyjaźni

Nancy Pelosi spotkała się z prezydentką Tajwanu Tsai Ing-wen i odebrała najwyższe cywilne odznaczenie tego kraju Order Pogodnych Chmur ze Specjalnym Wielkim Kordonem. Tsai okryła Pelosi niebieską szarfą, po czym przypięła nagrodę do jej marynarki. Obie polityczki pokłoniły się sobie, po czym wystąpiły na wspólnej konferencji prasowej.

Nancy Pelosi, przemawiając w gabinecie prezydenckim w Tajpej, podkreśliła, że chce "jednoznacznie wyjaśnić", że Stany Zjednoczone nie opuszczą Tajwanu. - Dzisiaj nasza delegacja przybyła na Tajwan, aby jednoznacznie powiedzieć, że nie porzucimy naszego zaangażowania na Tajwanie i jesteśmy dumni z naszej trwałej przyjaźni - mówiła Przewodnicząca Izby Reprezentantów USA. Pelosi oceniła, że "teraz, bardziej niż kiedykolwiek, solidarność Ameryki z Tajwanem jest kluczowa i to jest przesłanie, które tu przynosimy". Dziękując za odznaczenie, powiedziała, że wystawi nagrodę w swoim gabinecie na Kapitolu i będzie je dumnie prezentować jako symbol przyjaźni Stanów Zjednoczonych i Tajwanu.

O swojej przyjaźni zapewniła również prezydentka Tajwanu i podziękowała za "wyrażanie konsekwentnej polityki USA wspierającej samoobronę Tajwanu" i nazwała Pelosi jedną z "najbardziej oddanych przyjaciółek" demokratycznej wyspy. Tsai Ing-wen stwierdziła, że Tajpej zrobi "wszystko, co w jego mocy", aby wzmocnić swoje zdolności samoobrony.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: