Rosyjska ambasada pisze na Twitterze o "wieszaniu azowskich bojowników". "Barbarzyństwo i zezwierzęcenie"

"Pracownicy rosyjskiego MSZ nazywają siebie dyplomatami i publicznie mówią, że niektórzy ludzie zasługują na egzekucję przez powieszenie. To czyste barbarzyństwo i zezwierzęcenie, a nie dyplomacja" - tak piątkowy wpis ambasady Rosji w Wielkiej Brytanii komentuje szef gabinetu prezydenta Ukrainy Andrij Jermak. Przedstawiciele rosyjskiej placówki stwierdzili, że żołnierze z pułku Azow powinni zginąć "upokarzającą śmiercią".

Ukraińskie władze domagają się reakcji Organizacji Narodów Zjednoczonych i Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża na rosyjski atak w miejscowości Ołeniwka w obwodzie donieckim.

Rosjanie ostrzelali w tym tygodniu obóz filtracyjny, w którym znajdowali się ukraińscy jeńcy, w wyniku czego zginęło ponad 50 ukraińskich żołnierzy.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Według ukraińskich wojskowych Rosjanie ostrzelali obóz, aby ukryć zbrodnie dokonywane na ukraińskich jeńcach i winę za ostrzał zrzucić na stronę ukraińską. W zniszczonym obozie jenieckim znajdowali się najprawdopodobniej żołnierze, którzy bronili zakładów Azowstal w Mariupolu.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nazwał zdarzenie "zbrodnią wojenną".

Zobacz wideo Zobacz także: Agencja Wywiadu przechwyciła rozmowę Rosjan: Żołnierze wiedzą o kłamstwach Kremla. "Propaganda u nas działa"

Szokujący wpis rosyjskiej ambasady. "Barbarzyństwo i zezwierzęcenie"

"Azowscy bojownicy zasługują na egzekucję, ale nie na śmierć z rąk plutonu egzekucyjnego, ale przez powieszenie, ponieważ nie są prawdziwymi żołnierzami. Zasługują na upokarzającą śmierć" - stwierdziła na Twitterze rosyjska ambasada w Wielkiej Brytanii.

Twitter dołączył do tego wpisu informację, że narusza ono zasady dotyczące propagowania nienawiści. Nie usunięto jednak tego komunikatu ze względu na "interes publiczny".

Do wpisu dołączono nagranie z wypowiedzią pary mieszkańców z Mariupola twierdzącej, że rzekomo stała się ofiarą ostrzału ukraińskich sił z zakładów Azowstal.

"Rosja jest krajem terrorystycznym. Pracownicy rosyjskiego MSZ nazywają siebie dyplomatami i publicznie mówią, że niektórzy ludzie zasługują na egzekucję przez powieszenie. To czyste barbarzyństwo i zezwierzęcenie, a nie dyplomacja" - skomentował na Twitterze Andrij Jermak, szef gabinetu ukraińskiego prezydenta.

Jak dodał, Rosja "sponsoruje terroryzm" i "jest więcej niż wystarczająco dowodów, aby to dostrzec".

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: