Charków. W mieście powstaną przystanki-schrony przeciwbombowe. "To jest teraz nasza rzeczywistość"

Specjalne przystanki w Charkowie mają powstać w ciągu dwóch, trzech tygodni - poinformował mer miasta. Pierwsze z nich staną w 25 miejscach na najbardziej ruchliwych trasach transportu publicznego.
Zobacz wideo Mała wieś pod Kijowem, Moschun, została zniszczona przez Rosjan

"Będą to konstrukcje żelbetowe. W przypadku zagrożenia ostrzałem artyleryjskim będzie można się tam schronić i przeczekać nalot. Takie schrony są na przykład w Izraelu. I są skuteczne w ochronie przed pociskami i odłamkami" - przekazał Ihor Terekow, mer Charkowa. Jak dodał, wierzy, że takie schrony mogą uratować wiele osób.

Włodarz miasta pokazał również, jak te specjalne przystanki będą wyglądały:

"To jest teraz nasza rzeczywistość - schrony przeciwbombowe we wszystkich miejscach publicznych" - napisał z kolei doradca ukraińskiego MSW Anton Heraszczenko.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Sala tortur znaleziona w BuczyDziennikarze weszli do sali tortur w Buczy. Zginęło tam 426 osób [WIDEO]

Ukraińcy nie godzą się na utratę terytoriów na rzecz Rosji

Ponad 80 procent społeczeństwa ukraińskiego nie godzi się na utratę terytoriów na rzecz Rosji w zamian za pokój. To wynik najnowszego sondażu. Co dziesiąty Ukrainiec jest skłonny do ustępstw wobec Kremla w zamian za zakończenie wojny.

Według sondażu Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii 84 procent Ukraińców nie dopuszcza żadnych ustępstw terytorialnych. 10 procent zgodziłoby się na oddanie Rosji jakiejś części Ukrainy w zamian za pokój i zagwarantowanie niezależności państwa. 6 procent nie ma zdania. W badaniu nie ujęto osób, które z powodu wojny wyjechały za granicę, ale też w niewielkim stopniu ujęto tych, którzy po 24 lutego znaleźli się pod rosyjską okupacją. Mimo to autorzy sondażu twierdzą, że jest on miarodajny.

Tymczasem coraz częściej pojawiają się informacje, że Kreml szykuje pseudoreferenda za pomocą których będzie chciał przyłączyć zajęte terytoria - nie tylko w Doniecku, ale też na południu Ukrainy - do Federacji Rosyjskiej. Władze w Kijowie deklarują, że nie pójdą na terytorialne ustępstwa.

Śmigłowiec Ka-52 Aligator - zdjęcie ilustracyjneRosjanie zestrzelili własny śmigłowiec Ka-52. "Kolejny gest dobrej woli"

Więcej o: