Turcja. Prezydent Erdogan ponownie spotka się z Władimirem Putinem ws. eksportu zboża z Ukrainy

Prezydenci Turcji i Rosji ponownie spotkają się, by rozmawiać o eksporcie ukraińskiego zboża. Do rozmowy ma dojść 5 sierpnia w rosyjskiej miejscowości wypoczynkowej Soczi, a poinformował o tym rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

5 sierpnia prezydent Rosji Władimir Putin odbędzie spotkanie ze swoim tureckim odpowiednikiem Recepem Tayyipem Erdoganem w czarnomorskim kurorcie Soczi - poinformował Reuters, powołując się na rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, który rozmawiał z agencją informacyjną Interfax.

Turcja. Putin spotka się z Erdoganem. Tematem "problemy regionalne". Chodzi o zboże z Ukrainy?

W komunikacie strony rosyjskiej napisano jedynie, że Władimir Putin i Recep Tayyip Erdogan omówią problemy regionalne i stosunki dwustronne. Wiadomo jednak, że wśród tematów znajdzie się kwestia realizacji porozumienia w sprawie eksportu zboża.

To właśnie Turcja wraz z ONZ stoją za podpisanym niedawno porozumieniem, w myśl którego Rosja ma wstrzymać ogień i pozwolić wypłynąć statkom ze zbożem z ukraińskich portów. Podpisana w Stambule umowa jest ważna dla całego świata, bo rosyjska inwazja, a co za tym idzie wstrzymanie eksportu zboża z Ukrainy, spowodowały kryzys żywnościowy na świecie.

Podpisane w piątek umowy między Rosją i ONZ oraz Turcją, a także między Ukrainą oraz Turcją i ONZ zakładają umożliwienie eksportu z ukraińskich portów w Odessie, Czarnomorsku i Jużnym. Mają obowiązywać przez 120 dni. W ukraińskich magazynach jest ponad 20 milionów ton ziarna.

Więcej aktualnych informacji na stronie głównej Gazeta.pl

Porozumienie ws. zboża z Ukrainy. Atak na Odessę wymierzony w port handlowy?

Niecałe 24 godziny po podpisaniu porozumienia Rosja ostrzelała jednak port w Odessie, gdzie znajduje się aż 20 milionów ton zboża, które czeka na transport. Silosy nie zostały uszkodzone, ale atak postawił rosyjską wiarygodność w kwestii porozumienia pod znakiem zapytania.

Początkowo Rosjanie w rozmowach z Turkami mieli zaprzeczać, by to oni stali za atakiem z 23 lipca. Szybko jednak zmienili zdanie. Już w niedzielę 24 lipca rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa potwierdziła, że to Rosjanie zaatakowali Odessę. Twierdziła jednak, że atak wymierzony był w "infrastrukturę wojskową". Strona ukraińska podkreśla z kolei, że celem rosyjskich rakiet był właśnie odeski port handlowy.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: