Doradca mera Mariupola: Rosjanie zamykają miasto na weekend. "Bądźcie czujni"

"Od godz. 16 w piątek do godz. 6 w poniedziałek okupanci zamykają miasto dla wjazdu i wyjazdu" - przekazał w piątek w mediach społecznościowych doradca mera Mariupola Petro Andriuszczenko. Urzędnik zaapelował do mieszkańców o czujność i niewychodzenie z domów.

Petro Andriuszczenko przekazał w piątek po południu, że Rosjanie zamierzają wdrożyć w Mariupolu "ulepszoną filtrację" mieszkańców i "środki antypartyzanckie".

"Wtajemniczeni podają powód - ciężka noc dla okupantów w Berdiańsku, gdzie nagle stracili pewną liczbę żołnierzy" - ocenił doradca mera Mariupola. Andriuszczenko zaznaczył, że władze miasta spodziewają się trudnej sytuacji w centrum miasta.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

"Bądźcie czujni. Nie narażajcie się na niebezpieczeństwo. Wyczyśćcie telefony. Nie wychodźcie z domu, chyba że jest to konieczne. Omijajcie blokady drogowe. Pomagacie sobie nawzajem" - zaapelował.

Zobacz wideo Agencja Wywiadu przechwyciła rozmowy rosyjskich żołnierzy. "Z naszego plutonu zostały 3 osoby"

Mariupol. Tysiące mieszkańców wywiezionych

Rada miejska Mariupola podała na początku miesiąca, że do więzień w tzw. Donieckiej Republice Ludowej trafiło ponad 10 tys. mieszkańców Mariupola. 

"Cywile byli zatrzymywani przez okupantów i wysyłani do miejsc pozbawienia wolności. Znane są cztery takie więzienia: dwa - w Jeleniwce, po jednym w Doniecku i Makijiwce. Ludzie są przetrzymywani w strasznych i nieludzkich warunkach, jak w obozie koncentracyjnym, zamknięci w ciasnych celach o wymiarach 2 na 3 metry dla 10 osób" - przekazała wówczas rada miejska Mariupola.

Według informacji urzędników przetrzymywane osoby mają ograniczony dostęp do wody i żywności, nie są wyprowadzane na zewnątrz, nie mają dostępu do normalnej opieki medycznej i są poddawane różnym formom tortur - od psychicznych po fizyczne.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: