Obrońcy Mariupola spędzili 100 dni w rosyjskiej niewoli. "Krzyki torturowanych były straszne"

Wolontariusze z Mariupola, którzy pomagali w ewakuacji cywilów z oblężonego miasta, na ponad 100 dni trafili do rosyjskiej niewoli. Jeden z jeńców, Stanisław Chuszkow, podkreślił, że było to dla niego "najgorszym doświadczeniem w życiu". - Krzyki torturowanych były straszne - powiedział Konstantin Wieliczko - mężczyzna zatrzymany razem Chuszkowem.

Kiedy Rosjanie rozpoczęli wojnę w Ukrainie, Anna Woroszewa, Stanisław Chuszkow i Konstantin Wieliczko pomagali w ewakuacji mieszkańców Mariupola. To właśnie za to trafili do rosyjskiej niewoli.

Zobacz wideo Mariupol. Tak przebiega ewakuacja cywilów z zakładów Azowstal

Pomagali w ewakuacji mieszkańców Mariupola. W niewoli spędzili ponad 100 dni

Konstantin Wieliczko i Stanisław Chuszkow zostali zatrzymani 28 marca, kiedy próbowali opuścić oblężone przez Rosjan miasto. - Powiedzieli, że na kilka dni, a później nas wypuszczą, ale w trakcie zatrzymania usłyszeliśmy rozmowę Rosjan. Cieszyli się, że kolejni wolontariusze trafią to obozu filtracyjnego i może w końcu odechce się innym pomagać mieszkańcom Mariupola - przekazał w rozmowie z TVN24 Konstantin Wieliczko.

Mężczyźni w obozie spędzili ponad 100 dni. Podczas niewoli byli bici, jednak jak podkreślają, dużo gorsza była sytuacja wojskowych. - Krzyki torturowanych były straszne - powiedział stacji Wieliczko. Były jeniec wspomina, że do celi, w której przebywał, Rosjanie osadzali kolejnych więźniów, aż było ich 50. - Spaliśmy na trzy zmiany, bo nie było miejsca na podłodze dla wszystkich, nie było się jak ruszyć, brakowało wody i jedzenia, byliśmy jak śledzie w beczce - zrelacjonował. Z kolei Stanisław Chuszkow stwierdził, że niewola była dla niego "najgorszym doświadczeniem w życiu".

Billboardy w Rosji (zdjęcie ilustracyjne)Rosja. Billboardy Grupy Wagnera w Rosji "Orkiestra W czeka na Ciebie"

Zanim Anna Woroszewa trafiła do niewoli, ewakuowała z Mariupola 56 osób

Anna Woroszewa została zatrzymana przez rosyjskich żołnierzy 27 marca, kiedy próbowała wjechać do miasta autem pomocy humanitarnej, aby zaopatrzyć mieszkańców Mariupola w leki i żywność. Kobieta została zatrzymana na drodze, a okupanci zabrali Ukraince telefon oraz dokumenty i zamknęli ją, jak mówi Woroszewa, w "metalowej klatce bez słowa wyjaśnienia".

Następnie trafiła do obozu filtracyjnego. Przyznała, że nie była bita przez Rosjan, jednak torturowano ją psychicznie. - Przez 24 godziny na dobę świeciło się światło, przez pierwszy miesiąc nie pozwalali nam spać, ciągle puszczali głośną muzykę, ale najgorsze były krzyki torturowanych osób - powiedziała. Zanim Anna Woroszewa trafiła do niewoli, udało jej się ewakuować z Mariupola 56 osób. 

Przeczytaj więcej informacji z Ukrainy na stronie głównej Gazeta.pl.

Polski żołnierz (zdjęcie ilustracyjne, nie przedstawia osoby, o której mowie w tekście)Wojna w Ukrainie. Media: W Donbasie zginął polski ochotnik

Wolontariusze z Mariupola od dwóch tygodni są już na wolności. Cała trójka podkreśla, że wierzy w zwycięstwo Ukrainy. - Jestem pewny, że Ukraina wygra - podkreślił Chuszkow. Anna Woroszewa, została zapytana, czy ma w planach powrót do Mariupola. - Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie, bo Mariupola, który kochałam i w którym się urodziłam, już nie ma - powiedziała. 

Rosjanie wywieźli prawie 200 tysięcy dzieci

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział 14 lipca, że Rosjanie wywieźli z jego kraju prawie 200 tysięcy dzieci. W wystąpieniu do uczestników międzynarodowej konferencji w Hadze prezydent przyznał, że ostateczna liczba wywiezionych dzieci nie jest znana. Wołodymyr Zełenski podkreślił, że od początku rosyjskiej agresji dziesiątki tysięcy Ukraińców zginęło, zostało zamordowanych lub rannych. Miliony straciły zaś dach nad głową lub zostały deportowane do Rosji.

- Świat widział, co stało się w Mariupolu i w Buczy, świat może wręcz oglądać transmisje rosyjskich terrorystycznych ataków rakietowych - powiedział Wołodymyr Zełenski dodając, że wszyscy mogą zobaczyć, jak rosyjska artyleria niszczy miasta w Donbasie i cywilną infrastrukturę w Charkowie i w innych rejonach Ukrainy.

*******

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: