Ambasador Izraela wraca do Polski. Andrzej Duda: Czas wrócić do normalnych relacji

Jaakow Liwne złożył listy uwierzytelniające na stanowisko ambasadora Izraela w Polsce. Informację tę podał Andrzej Duda, który podkreślił, że jest to wynik rozmów z prezydentem Izaakiem Herzogiem. - Czas wrócić do normalnych relacji (...). Pierwszy krok wykonany - dodał polityk.

"Zgodziliśmy się z prezydentem Izraela Izaakiem Herzogiem, że czas wrócić do normalnych relacji Polski i Izreala. Pierwszy krok wykonany. Ambasador Izraela Jaakow Liwne złożył dziś listy uwierzytelniające" - tak brzmi wpis prezydenta Andrzeja Dudy, który pojawił się w jego mediach społecznościowych we wtorek 12 lipca. Jak przekazał, prezydent Herzog poprosił go również o przywrócenie stanowiska ambasadora Rzeczpospolitej Polskiej w Izraelu. "Liczę, że wkrótce do tego dojdzie" - podkreślił Andrzej Duda.

Ambasador Izraela wraca do Polski. Jaakow Liwne złożył listy uwierzytelniające

Szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta Jakub Kumoch mówił w rozmowie z Gazeta.pl, że to Izrael poprosił Polskę o przywrócenie stosunków na poziomie ambasadora. - Przez kilka miesięcy wspólnie wypracowywaliśmy formułę powrotu do normalnych relacji. To pokój odważnych bez zwycięzców i zwyciężonych, po prostu dajemy sobie jeszcze jedną szansę. Prezydent bardzo liczy, że wszelkie różnice zdań między oboma krajami będą odtąd rozwiązywane w duchu wzajemnego szacunku. Oba kraje na pewno potrzebują dobrych relacji - mówił Kumoch w rozmowie z dziennikarzem Jackiem Gądkiem. 

Andrzej DudaZakulisowe negocjacje: koniec kryzysu polsko-izraelskiego ws. ambasadorów

Jaakow Lime przybył do Polski pod koniec lutego. Nowy ambasador Izraela w Polsce dopiero teraz mógł złożyć listy uwierzytelniające, co pozwoli mu faktycznie przejąć placówkę w Warszawie. Poprzednio ambasadorem Izraela był Aleksander Ben Zvi - funkcję tę pełnił do listopada 2020 roku. 

Prezydenci Polski i Izraela rozmawiali o tych kwestiach w ubiegły poniedziałek, 4 lipca. KPRP przekazała wówczas, że "stosunki między obydwoma krajami zostaną przywrócone na właściwe tory".

Kryzys w relacjach Polska-Izrael. Od czego się zaczęło?

Kryzys rozpoczął się w momencie, gdy Polska uchwaliła w połowie 2021 roku nowelizację Kodeksu postępowania administracyjnego, czemu sprzeciwił się Izrael. Według tego kraju ustawa uniemożliwiała zwrot mienia żydowskiego utraconego w czasie wojny lub mienia przejętego przez władze komunistyczne po wojnie, a nawet ubiegania się o rekompensatę za utracony majątek. Szef MSZ Jair Lapid, obecny premier Izraela, nazwał ustawę "niemoralną" i "antysemicką". 

Wtedy też charge d’affaires ambasady Izraela w Warszawie dostał polecenie natychmiastowego powrotu do Izraela na czas nieokreślony. Jair Lapid wymusił też, by ówczesny ambasador Polski w Izraelu - Marek Magierowski - który akurat przebywał w Polsce, nie wracał już do Izraela. Wkrótce Magierowski został ambasadorem w Stanach Zjednoczonych. Polscy politycy krytykowali decyzję Lapida. - Bezczelnością jest twierdzenie, że my, Polacy i Polska jest komukolwiek cokolwiek winna w związku z II wojną światową. Nie my ją rozpętaliśmy, nie my uczyniliśmy szkody, byliśmy jej ofiarą - mówił Andrzej Duda

Mimo tego pod koniec lutego 2022 roku do Polski przyjechał nowy ambasador Jaakow Liwne. Nie mógł on jednak złożyć listów uwierzytelniających, ponieważ Kancelaria Prezydenta nie wyznaczyła mu terminu do tego, kiedy może to zrobić. Jak się później okazało, między stroną polską i izraelską zaczęły się już wówczas rozmowy na temat normalizacji relacji.  

Andrzej DudaRzeź wołyńska. Duda: Nie chodzi o zemstę, ale prawda musi być wypowiedziana

Więcej o: