Rosja powołała ochotniczy batalion "Tigr", zw. "geriatrycznym". "Dostaną co najwyżej worek pszenicy"

Rosyjska armia ma problem z rekrutacją żołnierzy. Powołała ochotniczy batalion "Tigr", do którego mogą wstąpić wojskowi w wieku powyżej 40 lat. Według ekspertów Rosji brakuje wojska, dlatego Władimir Putin korzysta ze wszystkich możliwości, aby pozyskiwać ochotników.

Informację o utworzeniu ochotniczego batalionu przekazał 9 lipca gubernator Kraju Nadmorskiego (jednostka administracyjna Rosji w Dalekowschodnim Okręgu Federalnym ze stolicą we Władywostoku). Oleg Kożemjako. Powiadomił, że żołnierze wybrali nazwę "Tigr" (czyli tygrys) i czeka ich miesiąc ćwiczeń.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Władimir PutinPutin podpisał dekret ws. procedury nadawania obywatelstwa. Ukraina reaguje

Rosja. Ochotniczy batalion "Tygrys" ma wspierać 155. Brygadę Korpusu Piechoty Morskiej Gwardii

Według informacji przekazanych przez władze Kraju Nadmorskiego przez aplikację Telegram nie wszyscy z batalionu "Tigr" wiedzą, jak walczyć. "Niektórzy ochotnicy mają doświadczenie bojowe i dzielą się z towarzyszami. Główną zasadą formacji jest to, że batalion będzie składał się wyłącznie z rodaków i będzie wspierał naszą przybrzeżną 155. Brygadę Korpusu Piechoty Morskiej Gwardii. Jestem pewien, że duch społeczności będzie dobrym wsparciem w walce. Wyposażamy jednostkę we wszystko, co niezbędne - specjalny sprzęt i możliwości komunikacyjne".

Na filmie opublikowanym na Twitterze przez PortalMilitarny.pl  widać, że rekruci są starsi niż zwykle i prawdopodobnie mają powyżej 50 lat. Zaczęto ironizować, że Putin powołał "geriatryczny batalion". Zapowiedziano, że główną siłą batalionu powinni być żołnierze, którzy w przeszłości służyli we Flocie Pacyfiku na Dalekim Wschodzie. Flota ta jest częścią Marynarki Wojennej Federacji Rosyjskiej, której obszar obejmuje Ocean Spokojny oraz Ocean Indyjski. Obok Floty Północnej jest najsilniejszym związkiem operacyjnym rosyjskiej marynarki wojennej.

Płk Andrzej Kruczyński, były oficer GROM-u, uczestnik akcji specjalnych i misji zagranicznych uważa, że wysyłanie batalionu złożonego ze starszych żołnierzy po raz kolejny pokazuje, że Rosjanie mają coraz większy problem z rekrutacją. Według niego "większość starszych żołnierzy ma zużytą kondycję fizyczną i psychiczną". 

Zobacz wideo Muzyka: Odbudowa potencjału wojskowego Rosji zajmie minimum dekadę

Rosja. Taki ochotniczy batalion "w każdej chwili może zostać zniszczony"

Według płk. Piotra Lewandowskiego, weterana z IrakuAfganistanu, Rosja chce uruchomić wszystkie możliwe źródła pozyskiwania żołnierzy - przekazuje Wirtualna Polska. Żołnierze w takim batalionie mogą wykazać większą chęć, aby walczyć, w zamian za odszkodowanie dla ich rodzin w razie ewentualnej śmierci, są im też oferowane większe zarobki niż otrzymują do tej pory - podaje WP.

Jak ocenia płk Andrzej Kruczyński, taki batalion w łatwy sposób może zostać pokonany. - Dostaną co najwyżej worek pszenicy, ziemniaków i 10 litrów oleju. Widzimy, jak ta armia jest "profesjonalna". Taki batalion w każdej chwili może zostać zniszczony. Pociski artyleryjskie dosięgają Rosjan już nie na pierwszej linii frontu, ale na głębokim zapleczu. To mogą być pasjonaci na swój sposób szukający przygód i adrenaliny, ale jakości specjalnie do rosyjskiej armii nie wniosą - przekazuje Kruczyński cytowany przez Wirtualną Polskę.

Czasiw Jar. Rosyjskie atak na bloki mieszkalneCzasiw Jar. Rośnie liczba ofiar. "Pod gruzami wciąż mogą być cywile"

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: