RPA. Ataki z bronią w barach. Nie żyje kilkanaście osób. "Ciała leżały jedno na drugim, wszędzie krew"

W sobotę po godzinie 23 uzbrojeni napastnicy wtargnęli do baru w Johannesburgu w RPA i zaczęli strzelać do gości. Kilka godzin wcześniej zamaskowani mężczyźni otworzyli ogień w barze niedaleko Pietermaritzburga we wschodniej części kraju. W strzelaninach zginęło w sumie 19 osób. Policja szuka sprawców.

Z informacji przekazanych przez policję Republiki Południowej Afryki wynika, że zamaskowani sprawcy weszli w nocy z soboty na niedzielę do jednego z barów w Soweto, w południowo-zachodniej części Johannesburga i zaczęli strzelać do gości. Jak przekazały służby, zginęło 15 osób, a dziewięć zostało rannych. Kilka z nich przebywa w szpitalu w stanie krytycznym. BBC poinformowało, że ofiary mają od 19 do 35 lat.

Policja donosi, że sprawcy uciekli z miejsca tragedii białym busem. Nie wiadomo ilu było napastników. Nieznane są również ich motywy.

Rosyjscy żołnierze Rosguardii (Gwardii Narodowej) przechodzą obok rosyjskiej międzykontynentalnej wyrzutni rakiet balistycznych Topol, nazwa sprawozdawcza NATO SS-25 Sickle, wystawionej w muzeum artylerii w Petersburgu, niedziela, 3 lipca 2022 r.Rosjanie grzebią swoich żywcem? "By nie wypłacać odszkodowań krewnym"

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Strzelanina w RPA. "Ciała leżały jedno na drugim, pokryte krwią"

W rozmowie z BBC jeden z kelnerów, który pracował wtedy w barze mówił, że ukrył się za lodówką. Przekazał, że niektórzy z gości zostali postrzeleni w głowę. - Ciała leżały jedno na drugim. Wszędzie było dużo krwi. Szukaliśmy naszych bliskich, musieliśmy przeskakiwać nad ciałami w poszukiwaniu naszych braci - powiedział inny mieszkaniec miasta.

- To straszne. Ludzie nie wiedzą, co robić. Gdybyś tam był, mógłbyś zobaczyć płacz kobiet i dzieci – mówił z kolei Thaban Moloi, przywódca społeczności w Soweto.

Lokalne władze przekazały, że interwencja policji była mocno spóźniona. Służby pojawiły się na miejscu dopiero ok. godz. 4 czasu lokalnego, podczas gdy do ataku doszło ok. godz. 23.

Policja informuje natomiast, że napastnicy "nie mieli żadnej konkretnej osoby na celowniku". W rozmowie z BBC komisarz policji z Soweto powiedział, że strzelanina miała być "atakiem z zimną krwią na niewinnych gości baru". Napastnicy mieli być uzbrojeni w karabiny i pistolety kalibru 9 mm.

Zobacz wideo Czy polskie szkoły powinny uczyć obsługi broni? Pytamy posłankę Dziemianowicz-Bąk

RPA. Dwie strzelaniny w przeciągu 24 godzin. Nie żyją cztery osoby

Policja z RPA podała, że zalewie kilka godzin przed tragedią w Soweto doszło do innej strzelaniny w barze w Pietermaritzburgu, we wschodniej części kraju. Zginęły tam cztery osoby w wieku od 30 do 45 lat, a osiem osób zostało rannych. Sprawcy zdarzenia również zbiegli. 

Zdaniem policji, obie tragedie nie są jednak ze sobą powiązane. 

RPA jest jednym z najbardziej niebezpiecznych krajów na świecie. Agencja Reutera szacuje, że w ciągu roku dochodzi tam ok. 20 tys. zabójstw.

Więcej o: