Zamach na byłego premiera Japonii. Shinzo Abe jest w "bardzo ciężkim stanie"

Trwa walka o życie byłego premiera Japonii Shinzo Abego. Polityk został dwukrotnie trafiony z pistoletu - w klatkę piersiową i szyję. Obecny szef rządu Fumio Kishida poinformował, że jest on "w bardzo ciężkim stanie" i dodał, że modli się o niego.
Zobacz wideo Ograniczenie dostępu do broni przynosi skutek

Do postrzelenia byłego szefa japońskiego rządu doszło o godz. 11:30 czasu lokalnego przed stacją kolejową w mieście Nara, położonym około 20 kilometrów od Kioto, w zachodniej części kraju. Według zeznań świadków wydarzenia napastnik oddał dwa strzały w plecy z odległości około pięciu metrów od przemawiającego Shinzo Abe. Zakrwawiony były premier przewrócił się.

Jak podaje Reuters, u 67-letniego polityka doszło do zatrzymania akcji serca.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Strzelanina w Chicago. Internauci zebrali dla osieroconego 2-latka blisko 3 mln dolUSA. Dwulatek stracił rodziców w strzelaninie. Ojciec osłonił go ciałem

Shinzo Abe postrzelony podczas wystąpienia

Były premier Japonii został przetransportowany śmigłowcem do szpitala. Polityk był początkowo przytomny jednak później stracił świadomość. Według doniesień medialnych jego stan jest krytyczny. Rzecznik rządu Hirokazu Matsuno powiedział, że jego stan zdrowia jest trudny do określenia.

Policja zatrzymała podejrzanego o zamach na byłego szefa rządu Japonii, to 42-letni Yamagami Tetsuya. To były żołnierz. Funkcjonariuszom powiedział, że nie był zwolennikiem byłego premiera i planował go zabić. Zabezpieczona została również broń, z której padły strzały. 

Sekretarz japońskiego rządu Hirokazu Matsuno powiedział, że "niezależnie od powodów był to barbarzyński akt, jakiego nigdy nie można tolerować". - Zdecydowanie go potępiamy - dodał.

Shinzo Abe był premierem przez dwie kadencje (w latach 2006-2007 i 2012-2020), co czyni go najdłużej urzędującym szefem japońskiego rządu w historii. Ustąpił ze stanowiska w 2020 roku, tłumacząc swoją decyzję złym stanem zdrowia. W tym czasie był również przewodniczącym Partii Liberalno-Demokratycznej.

List w butelce (pexels/zdjęcie ilustracyjne)List w butelce z wiadomością z Rosji. "Obudźcie się ludzie!"

Więcej o: