Wpadka w BBC. Program na żywo w szacownej stacji, a tu nagle na ekranie... stopy prezentera

BBC uchodzi za jedną z najbardziej profesjonalnych i wiarygodnych stacji telewizyjnych na świecie. Jednak nawet najlepszym zdarzają się wpadki. Świadczy o tym zachowanie prezentera podczas relacji na żywo, a raczej gapiostwo realizatora programu.

Media Wielkiej Brytanii żyją ostatnio tematami związanymi z Borisem Johnsonem. Premier nie ma najlepszej prasy, zwłaszcza od kiedy ujawniono, że w trakcie lockdownu organizował na Downing Street imprezy na 40 osób. Kiedy jeden z reporterów BBC relacjonował ostatnie godziny głowy państwa na stanowisku, stojąc pod siedzibą Johnsona, prezenter w studiu zaliczył wpadkę. 

Zobacz wideo Boris Johnson o nowych sankcjach nałożonych na Rosję i Białoruś

Przeczytaj więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

BBC. Wpadka prezentera. Nie spodziewał się przebitki do studia

W pewniej chwili kamera zamiast reportera pokazała prezentera w studio. Okazało się, że mężczyzna zupełnie się tego nie spodziewał. Siedział, przeglądając telefon, z nogami na stole. Chociaż trwało to zaledwie kilka sekund, to wpadka nie umknęła uwadze widzów. 

Krytyk telewizyjny i twórca podcastów Scott Bryann napisał: "Niesamowita scena: BBC przez przypadek pokazało przebitkę ze studia informacyjnego, pokazując prezentera z nogami na biurku". 

Boris JohnsonMinistrowie brytyjscy poddają się do dymisji. Protest przeciw premierowi

Chwilę później dodał: "Prawdę mówiąc, wszyscy robimy dokładnie to samo w tej chwili". Załączył też screena z prezenterem skupionym na ekranie własnego telefonu. 

Widzowie wpadkę odebrali z rozbawieniem. 

Zagraniczne media o wiecu Donalda TuskaWarszawa na okładce "Financial Times". Zagraniczne media o protestach w Polsce

Wielka Brytania. Boris Johnson planuje dymisję

Boris Johnson ogłosi w czwartek (7 lipca) dymisję, a kraj szukać będzie nowego premiera. Członkowie partii byłego premiera zapewniają jednak, że Zjednoczone Królestwo utrzyma dotychczasowy kurs w sprawie wojny. - Będziemy partnerem, na którego można liczyć - deklarował Steve Baker, parlamentarzysta Partii Konserwatywnej tuż po informacji o planach złożenia przez Johnsona dymisji. 

Gwarantem stabilności będzie minister obrony Ben Wallace. - Nie mam najmniejszych wątpliwości, że będziemy nadal stać przy Ukrainie - mówi deputowany. Pochwalił go Baker: - Minister obrony Ben Wallace miał stuprocentową rację, gdy podjął decyzję, by w obecnej sytuacji zostać w rządzie. Zachował się jak mąż stanu. Nikt nie powinien lekceważyć naszej determinacji, by stać przy boku Ukraińców i ich popierać - mówił polityk. Dodał, że rozważa kandydowanie na lidera Partii Konserwatywnej.

Premier Boris Johnson ma ogłosić swoje odejście na Downing Street wczesnym popołudniem. Niewykluczone, że pozostanie na stanowisku do czasu wyłonienia swego następcy.

*****

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina.  

Więcej o: