Ukraina: Coraz więcej starć w rosyjskiej armii. Kłótnie na tle etnicznym, walka o skradzione mienie

Rośnie liczba starć między żołnierzami walczącymi po stronie rosyjskiej w wojnie w Ukrainie. W pobliżu miejscowości Tokmak w jednym z oddziałów doszło do kłótni, która przerodziła się w strzelaninę - podają wojskowe władze obwodu zaporoskiego. Jak dodają, zginęło czterech żołnierzy, a dziesięciu zostało rannych.
Zobacz wideo Dron kamikadze kontra rosyjskie wojsko. Ukraińcy pokazali nagranie z użycia zagranicznego sprzętu

Wojskowe władze obwodu zaporoskiego podkreślają, powołując się na ukraiński wywiad, że przyczynami starć w rosyjskiej armii są konflikty na tle etnicznym, a także podział zrabowanego Ukraińcom mienia.

"Będąc pod wpływem alkoholu i narkotyków, za pomocą broni próbują chronić swoje łupy" - zaznaczają w komunikacie.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Władimir Putin (zdjęcie ilustracyjne)Rosji kończy się broń. Kreml wprowadza "specjalne środki"

Pod Lisiczańskiem toczą się zacięte walki

Rzecznik Gwardii Narodowej Ukrainy Rusłan Muzyczuk poinformował, że w pobliżu Lisiczańska toczą się zacięte walki. "Na szczęście miasto nie jest otoczone i jest pod kontrolą wojsk ukraińskich" - dodał.

Rusłan Muzyczuk przekazał także, że od kilku dni najtrudniejsza jest sytuacja na kierunkach lisiczańskim i bachmuckim, a także w obwodzie charkowskim. Zaznaczył, że celem Federacji Rosyjskiej nadal jest dotarcie do granic administracyjnych obwodów donieckiego i ługańskiego.

Według niego Rosja stara się również stworzyć sprzyjające warunki do ofensywy w południowych regionach kraju. "Istnieje duże zagrożenie atakami rakietowymi w region południowy i północny, a także atakami artyleryjskimi na punkty graniczne w rejonie Sum i Czernihowa" - podkreślił rzecznik Gwardii Narodowej Ukrainy.

Doradca Zełenskiego: Rosja zmieniła strategię

Tymczasem doradca prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak powiedział, że Rosja zmieniła strategię prowadzenia wojny i postanowiła terroryzować ludność cywilną, aby zmusić ukraińskie władze do ustępstw politycznych i terytorialnych. Jego zdaniem na tym etapie konfliktu będziemy obserwować więcej ataków rakietowych na cele niewojskowe w miastach z dala od obszaru walk.

Mychajło Podolak dodał, że takie zachowanie Kremla wynika z niekompetencji rosyjskich wojsk na froncie i braku szybkiego przełamania ukraińskiej obrony. - Rosjanie przeszli do koncepcji wojny, gdzie chcą wywołać na Ukrainie panikę na dużą skalę, zastraszyć ludzi i zmusić ich do wywarcia presji na rząd, abyśmy zrobili pewne ustępstwa wobec Rosji - powiedział doradca Wołodymyra Zełenskiego.

Śmierć migrantów w San Antonio, w TeksasieŚmierć migrantów w Teksasie. Przemytnicy ustalali wspólną wersję

Więcej o: