USA. Śmierć 53 migrantów. Przemytnicy ustalali wspólną wersję. "Klimatyzacja przestała działać"

"Kierowca nie wiedział, że klimatyzacja przestała działać" - powiedział jego prawdopodobny wspólnik, co świadek przekazał policji. Mężczyźni mieli kontaktować się w trakcie podróży i już po tym, jak odkryto, że w naczepie ciężarówki zmarło kilkadziesiąt osób. Ponad 50 osób nie przeżyło podróży do USA przez przegrzanie i odwodnienie.

Policja aresztowała kierowcę ciężarówki i trzy inne osoby podejrzane o udział w procederze przemytu osób. 45-letni Homero Zamorano stanął w środę przed sądem, który oskarżył go o przemyt ludzi oraz wymianę wiadomości z jego domniemanym wspólnikiem. Zatrzymany 28-letni Christian Martínez miał być, jak podaje Daily Beast, organizatorem całej akcji. 

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Zobacz wideo Donald Trump wróci do polityki? Kohut: Nie jestem pewien, czy wygrałby wybory

Wiadomo, że Martínez i Zamorano wymieniali wiadomości w trakcie jazdy. 28-latek podał kierowcy adres niedaleko granicy, na co ten nie odpowiedział. Wówczas Martínez zaczął wtedy wypisywać wiadomość za wiadomością, domagając się informacji, gdzie jest jego rozmówca. Zamorano z nieznanego powodu porzucił ciężarówkę przy torach kolejowych w San Antonio.

Informator teksańskiej policji zeznał, że Zamorano i Martínez rozmawiali ze sobą już po odnalezieniu ciężarówki i zgłoszeniu śmierci 53 osób. Martínez rzekomo powiedział: "Kierowca nie wiedział, że klimatyzacja przestała działać i była przyczyną śmierci tych osób". Według zeznań padły dokładnie te słowa, a Martinez stał kilka metrów od świadka.

Kierowca ciężarówki ukrywał się w krzakach, w pobliżu ciężarówki. Początkowo próbował udawać, że jest jednym z ocalałych z przemytu migrantów. Aresztowano go po przejrzeniu nagrań z monitoringu. Widać, że to on prowadzi ciężarówkę, kiedy przejeżdżała obok punktu kontrolnego amerykańskiego patrolu granicznego w Laredo w Teksasie.

Zamorano i Martinez mogą zostać skazani na karę śmierci, jeśli sąd uzna, że są winni przemytu ludzi i spisku. Dwóch innych mężczyzn oskarżonych o współudział to obywatele Meksyku: Juan Claudio D'Luna-Méndez i Francisco D'Luna-Bilbao. Odpowiedzą za posiadanie broni palnej i nielegalne przebywanie w USA. 

"Wołanie o pomoc"

Ciężarówką, na której naczepie znaleziono 53 martwe osoby, przewożono nielegalnych migrantów z Meksyku do Stanów Zjednoczonych. Szef miejscowej policji William McManus relacjonował, że ciała odnaleziono dzięki osobie, która pracująca w pobliskim budynku. To ona usłyszała wołanie o pomoc i wyszła, aby sprawdzić, co się dzieje. Okazało się, że drzwi przyczepy ciężarówki są częściowo otwarte, a w środku są martwi ludzie. 

W naczepie pojazdu nie znaleziono żadnej wody. - To był ciągnik z naczepą chłodniczą, ale na platformie nie było widocznej działającej klimatyzacji - dodał Hood. W rejonie San Antonio temperatura dochodzi w dzień do ponad 39 stopni Celsjusza. San Antonio leży w odległości 250 kilometrów od granicy meksykańskiej.

Burmistrz San Antonio Ron Nirenberg przyznał, że "to największa taka tragedia w historii miasta. To rodziny, które prawdopodobnie próbowały znaleźć lepsze życie. To nic innego, jak przerażająca ludzka tragedia" - napisał na Twitterze. Trwa identyfikacja ofiar przemutu. Władze w Teksasie podały narodowość większości zmarłych: 27 osób to Meksykanie, 14 to obywatele Hondurasu, 7 - Gwatemali i 2 - Salwadoru. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: