Xi Jinping z wizytą w Hongkongu. Mówił o "początkach demokracji". "Świętowanie zwycięstwa nad opozycją"

Prezydent Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping po raz pierwszy od pięciu lat odwiedził Hongkong. Wizyta odbyła się w związku z 25-leciem przekazania Chinom władzy nad miastem. Jak stwierdził chiński przywódca, to zapoczątkowało w Hongkongu "prawdziwą demokrację". W rzeczywistości zdecydowana większość polityków opozycyjnych przebywa obecnie w więzieniu lub na emigracji.

Xi Jinping przekonywał, że Pekin zawsze działał dla "dobra Hongkongu". - Po zjednoczeniu z ojczyzną mieszkańcy Hongkongu stali się panami własnego miasta. Prawdziwa demokracja w Hongkongu rozpoczęła się w tym momencie - powiedział chiński przywódca cytowany przez światowe agencje. 

Zobacz wideo Rosję i Chiny łączy ścisłe partnerstwo na wielu płaszczyznach?

Xi Jinping mówi o demokracji w Hongkongu. "Nie może popaść w chaos"

Prezydent Chińskiej Republiki Ludowej przekonywał, że "po wszystkich burzach każdy boleśnie się przekonał, że Hongkong nie może popaść w chaos". - Rozwój Hongkongu nie może być opóźniony, zakłócenia muszą zostać wyeliminowane - mówił.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Zachodnie media zwracają uwagę, że Xi Jinping wygłosił swoje przemówienie po latach niszczenia zasad demokratycznych w Hongkongu. CNN przypomina, że obecnie do władzy ustawodawczej miasta nie należy żaden polityk opozycji. Niemal wszyscy działacze opozycyjni są w więzieniu lub na emigracji. Zamknięte zostały prodemokratyczne media, a organizacje zajmujące się prawami obywatelskimi rozwiązane. 

Tomasz LisŻakowski o sprawie Lisa: Każdy zasługuje na sprawiedliwą ocenę, Lis też

Tymczasem przywódca przekonywał, że Hongkong nadal ma "wysoki poziom autonomii", którą obiecano w ramach doktryny "jeden kraj, dwa systemy". W 1997 roku Chiny przyznały miastu szeroką autonomię, w tym m.in. wolność prasy i zgromadzeń. "Gdy liczące 7,4 mln ludzi miasto świętuje ćwierć wieku pod rządami Pekinu, te obietnice są już nieaktualne" - komentuje "Guardian". 

Z kolei cytowany przez Reutera John Burns, profesor na wydziale polityki i administracji publicznej Uniwersytetu w Hongkongu, ocenił, że wizyta Xi Jinpinga to "to świętowanie zwycięstwa rządu centralnego nad opozycją polityczną w Hongkongu".

Ustawa o bezpieczeństwie narodowym

W 2019 roku Pekin w ramach reakcji na antyrządowe protesty narzucił na Hongkong ustawę o bezpieczeństwie narodowym. Dokument pozwala skazywać za "secesję, działalność wywrotową, terroryzm i spiskowanie z obcymi siłami". Grozi za to wyrok od trzech lat więzienia do dożywocia. Na podstawie tych przepisów dokonano m.in. przeglądu książek w bibliotekach i wycofano te, które uznano za "nieprawomyślne". Zamknięto także główną gazetę opozycji "Apple Daily" i aresztowano jej założyciela Jimmy'ego Laia oraz czterech innych członków redakcji i wydawnictwa.

Skazany na podstawie ustawy o bezpieczeństwie narodowym Tong Ying-kitHistoryczny wyrok w Hongkongu. Trzymał flagę - odpowie za terroryzm

Więcej o: