Słowacja. Polski kierowca jechał pod prąd na drodze ekspresowej. Nagle zawrócił [WIDEO]

Kamera monitoringu zamontowana nad jedną ze słowackich dróg ekspresowych zarejestrowała niebezpieczną sytuacją z udziałem ciężarówki. Kierowca, jadąc pojazdem pod prąd, nagle zawrócił u zbiegu dwóch ulic. Jak poinformowała słowacka policja, za kierownicą siedział Polak.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek 27 czerwca w Bańskiej Bystrzycy (środkowa część Słowacji). Tego dnia kamery monitoringu zarejestrowały, jak kierowca TIR-a jedzie pod prąd słowacką drogą ekspresową nr R1. 

W pewnym momencie kierowca najprawdopodobniej zorientował się, że jedzie nie zgodnie z przepisami. Widząc miejsce, w którym może zawrócić, postanowił wykonać niebezpieczny manewr. Na nagraniu opublikowany w mediach społecznościowych przez słowacką policję widzimy, że było o włos od tragedii. Z naprzeciwka jechał bowiem rozpędzony samochód, który miał ograniczoną widoczność.

Na szczęście kierowcy udało się wyhamować w odpowiednim momencie, by nie zderzyć się z TIR-em.

Zobacz wideo Słowacja. Kierowca jechał pod prąd, nagle zawrócił w niebezpiecznym miejscu

Niebezpieczna sytuacja na słowackiej drodze ekspresowej. Za kierownicą Polak

Słowacka policja w mediach społecznościowych poinformowała, że udało się już zidentyfikować kierowcę ciężarówki. Okazało się, że był to Polak.

Służby przekazały, że kierowca został zatrzymany krótko po wykonaniu niebezpiecznego manewru zawracania. Mężczyzna został już ukarany mandatem.

Więcej informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej o: