Trump odpowiada asystentce: "Ledwo ją znam", ona opisuje: rzucał obiadem, sprzątałam ketchup ze ściany

Donald Trump odniósł się do zeznań, które w Izbie Reprezentantów złożyła jego była asystentka, Cassidy Hutchinson. "Jej fałszywa historia o tym, że próbowałem chwycić kierownicę prezydenckiej limuzyny, by jechać nią do Kapitolu, jest 'chora'" - napisał, dodając, że "ledwo znał" Hutchinson i tak naprawdę to "nie wie, kim jest". Tymczasem z relacji asystentki wynika, że wybuchów złości Trumpa było więcej - miał m.in. rzucać swoim obiadem o ścianę.
Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

We wtorek Cassidy Hutchinson, była asystentka Donalda Trumpa, złożyła szokujące zeznania dotyczące przebiegu szturmu na Kapitol. Opowiedziała m.in. o tym, że były prezydent USA wiedział, że tłum jego zwolenników jest uzbrojony i celowo zachęcał ludzi do tego, by maszerowali na Kapitol. - Nie obchodzi mnie to, k***a, że mają broń, oni nie są tutaj, by mnie skrzywdzić. Zabierzcie te bramki, wpuśćcie ich - miał powiedzieć Trump.

Hutchinson podkreśliła również, że polityk chciał dołączyć do swoich zwolenników, ale jego otoczenie mu nie pozwoliło. Donald Trump miał wtedy wpaść w złość, zacząć szarpać się z jednym z ochroniarzy, próbować przejąć kontrolę nad limuzyną i zacząć dusić kierowcę. - Jestem pie***ym prezydentem. Zabierzcie mnie teraz do Kapitolu - miał mówić.

Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl

Więcej na ten temat w poniższym tekście:

Była asystentka Donald Trumpa Cassidy HutchinsonSzturm na Kapitol. Asystentka Trumpa: Rzucił się na kierowcę limuzyny

Trump odpowiada asystentce: "chora historia", ona mówi o szczegółach: rzucał obiadem o ścianę

Na zeznania Cassidy Hutchinson odpowiedział już Donald Trump. Ze względu na to, że nie ma on możliwości korzystania z Twittera, ponieważ został na nim zablokowany, post zamieścił na swoim serwisie Truth Social. Były prezydent zaprzeczył przedstawionym przed Hutchinson rewelacjom.

"Jej fałszywa historia o tym, że próbowałem chwycić kierownicę prezydenckiej limuzyny, by jechać nią do Kapitolu, jest "chora". (...) To nawet nie byłoby możliwe, żeby zrobić tak absurdalną rzecz" - stwierdził Donald Trump. Co więcej, polityk podkreślił, że "ledwo zna" Cassidy Hutchinson i właściwie to nie wie, kim ona jest. Dodał, że poza tym "słyszał o niej same negatywne rzeczy".

Donald Trump zaznaczył też, że Hutchinson chciała jeździć z nim i "jego zespołem" do posiadłości Mar-a-Lago, lecz on "osobiście odrzucił jej prośbę". "Była bardzo zdenerwowana i zła, że jej [tam - red.] nie chciałem" - stwierdził. Jak dodał, opowieść o tym, że rzucał jedzeniem, również jest "fałszywa".

Tymczasem Hutchinson podczas składania zeznań podkreśliła, że wybuch agresji Trumpa w limuzynie nie był pierwszym. Przywołała sytuację, w której były prezydent przeczytał wywiad udzielony przez swojego prokuratora generalnego agencji AP (urzędnik podkreślił w nim, że wybory prezydenckie w 2020 roku, w których Trump przegrał z Bidenem, nie były sfałszowane). Były prezydent miał wówczas z impetem rzucić obiadem o ścianę. - Sama wycierałam ręcznikiem keczup ze ściany - relacjonowała Hutchinson, dodając, że "ten keczup spływał po ścianie, a na podłodze rozbity porcelanowy talerz". 

- Jego doradcy mówili, że był niezwykle wściekły po tym wywiadzie - powiedziała komisji. Jej słowa cytuje m.in. "Politico".

Zakaz aborcji w USAUSA. Zakaz aborcji to dopiero początek. Kolejnym celem antykoncepcja

Więcej o: