Poniedziałek w Ukrainie. Fala rosyjskich ataków rakietowych. Rośnie liczba zabitych i rannych

Co najmniej 10 osób zginęło, a ponad 40 zostało rannych w ataku rakietowym na centrum handlowe w ukraińskim Krzemieńczuku - przekazał szef władz obwodu połtawskiego Dmytro Łunin. Jak zastrzegł, liczba ofiar może być wyższa.

Doradca ukraińskiego ministra spraw wewnętrznych Wadym Denysenko podał, że w chwili ataku w centrum handlowym miało przebywać około tysiąca osób.

- Nie dysponujemy wystarczającą ilością broni przeciwlotniczej, która byłaby w stanie zestrzelić rosyjskie rakiety. Przyczyn takiego ataku jest kilka: wywołanie paniki w obywatelach, zniszczenie naszej infrastruktury oraz zastraszenie krajów zachodnich, które dostarczają nam broń - powiedział Wadym Denysenko.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Na miejscu trwa akcja ratowniczo-gaśnicza. Szef Państwowego Pogotowia Ratunkowego Ukrainy w obwodzie połtawskim Wołodymyr Sołogub poinformował, że na miejscu działają wszystkie służby operacyjne.

Atak na centrum handlowe w centrum UkrainyWojna w Ukrainie. Rosjanie ostrzelali centrum handlowe. Są zabici

- Nie wiemy, ile jeszcze osób jest pod gruzami. Obecnie sytuacja jest trudna, w czasie ostrzału doszło do pożaru na terenie centrum handlowego o powierzchni około 10 tysięcy metrów kwadratowych. W akcji ratowniczej bierze udział 18 wozów strażackich i 80 ratowników - powiedział Wołodymyr Sołogub.

Zobacz wideo Czy negocjacje między Zełenskim a Putinem mają sens? Ekspert wyjaśnia (wypowiedź z kwietnia)

Wojna w Ukrainie. Ataki na budynki cywilne

Do ataku w poniedziałek doszło także w Lisiczańsku, gdzie wojska rosyjskie ostrzelały ludzi, którzy przyszli po wodę do ustawionej cysterny. Zginęło osiem osób, a 21 zostało rannych. Wśród ofiar są także dzieci. Rosjanie dokonali ataku przy użyciu systemu artylerii rakietowej Uragan.

Wieczorem ostrzelano także osiedle mieszkaniowe w Charkowie w północno-wschodniej Ukrainie. Deputowany charkowskiej rady miejskiej Andriej Iwanow przekazał, że cztery osoby zginęły, a 19 zostało rannych.

Armia rosyjska używała zakazanej przez międzynarodowe konwencje amunicji kasetowej - dodał Andriej Iwanow, podkreślając, że Rosjanie zaatakowali wyłącznie miejsca, gdzie przebywała ludność cywilna.

Rosyjska rakieta wystrzelona z okupowanego Krymu wywołała natomiast pożar trzech prywatnych domów w obwodzie odeskim. Osiem osób, w tym jedno dziecko, zostało lekko rannych. Atak spowodował znaczne straty materialne. Rosjanie ostrzelali również budynek mieszkalny w Słowiańsku w obwodzie donieckim, są doniesienia o zabitych i rannych.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: