Łącząc się z przywódcami krajów członkowskich Wołodymyr Zełenski podziękował partnerom z Unii Europejskiej i zaznaczył, że od dziś rozpoczyna się historia Europy bez podziałów i szarych stref. - Uważam, że ta decyzja jest ważna nie tylko dla Ukrainy. To największy krok do wzmocnienia Europy, jaki można było wykonać w tym momencie. W tej trudnej sytuacji, w której wojna wywołana przez Rosję sprawdza naszą zdolność do obrony wolności i jedności - mówił ukraiński prezydent.
Wołodymyr Zełenski powiedział również, że Ukraińcy wierzą w Unię Europejską i, pomimo formalnego pozostawania poza jej strukturami, czują się bardzo związani ze wspólnotą europejską. - W naszym kraju było prawdopodobnie najwięcej flag zjednoczonej Europy. Trzymali je w rękach nasi obywatele podczas rewolucji Euromajdanu, a także w okopach po 2014 roku. Wierzę, że flaga Unii Europejskiej będzie powiewała w każdym ukraińskim mieście, które wyzwolimy spod rosyjskiej okupacji. Flagi: ukraińska i europejska będą razem także wtedy, gdy wspólnie odbudujemy nasze państwo po wojnie -podkreślił.
Zełenski podziękował również liderom państw członkowskich, szefowi Rady Europejskiej oraz przewodniczącej Komisji Europejskiej. Szczególne wyrazy wdzięczności skierował do obrońców swojego kraju, którzy piszą jego nową historię. Zaznaczył, że walczą nie tylko o Ukrainę, lecz także za Europę.
Premier Mateusz Morawiecki nazwał historyczną decyzję o przyznaniu Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej. - Jestem też bardzo wdzięczny Ukrainie, prezydentowi i całemu narodowi, że bronią wolności, bronią suwerenności, że bronią integralności terytorialnej, że pokazują, czym są prawdziwe europejskie wartości - powiedział polskiego szef rządu.
Zapewnił, że Ukraina może liczyć na Polskę jako na oddanego sojusznika. - Tego, który po trzech miesiącach bardzo trudnych zabiegów dyplomatycznych dopiął swego - dopięliśmy tego, że dzisiaj jesteśmy jako cała Europa przy Ukrainie w jej walce o wolność. Polska stoi ramię w ramię przy Ukrainie w walce o suwerenność, bezpieczeństwo i przywrócenie pokoju w Europie; w walce z barbarzyńską, bestialską agresją Rosji - dodał premier.
Więcej wiadomości na stronie głównej Gazeta.pl
Przypomnijmy, że niedługo po rozpoczęciu rosyjskiej inwazji - 28 lutego - prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał wniosek o członkostwo w UE. Apelował również o uruchomienie specjalnej procedury, która w trybie natychmiastowym pozwoliłaby Ukrainie wstąpić do Wspólnoty. Ukraiński przywódca wielokrotnie podkreślał, że "żołnierze ukraińscy walczą o Ukrainę, całą Europę i demokrację".
Nadanie statusu kandydata oznacza, że Ukraina może rozpocząć negocjacje o członkostwo w Unii Europejskiej, co zawsze jest procesem trudnym, skomplikowanym i długim. W przypadku Polski trwał on sześć lat. Zainaugurowano go w roku 1998, Polska jako datę integracji wskazała ostatni dzień grudnia 2002 roku, ostatecznie jednak członkiem wspólnoty stała się 1 maja 2004 roku.