Wojna w Ukrainie. Dowódcy pułku Azow przewiezieni do Moskwy? TASS: W celu prowadzenia działań śledczych

Dowódcy pułku Azow zatrzymani podczas walk o Mariupol zostali przewiezieni do więzienia Lefortowo w Moskwie - podała rosyjska agencja TASS. Przeniesieni mieli zostać m.in. zastępca dowódcy Azowa Światosław Palamar oraz dowódca 36. Brygady Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy Siergiej Wołyński.

Według państwowej rosyjskiej agencji TASS kilku dowódców batalionu Azow, którzy zostali wzięci do niewoli podczas walk o Mariupol, zostało zabranych do aresztu Lefortowo w Moskwie. W Związku Radzieckim więzienie było wykorzystywane przez NKWD do masowych egzekucji oraz tortur podczas przesłuchań.

Zobacz wideo Rosjanie atakują Azowstal (5 maja)

Ukraina. Dowódcy Azowa przewiezieni do Moskwy? 

W połowie maja, po ponad 80 dniach stawiania oporu wojskom rosyjskim, zapadła decyzja, by obrońcy Mariupola opuścili hutę Azowstal. Według rosyjskiego ministerstwa obrony 16 maja broń złożyło 2439 ukraińskich żołnierzy i członków batalionu Azow. Strona ukraińska nie odniosła się do tej liczby. "Ponad 1000 żołnierzy ukraińskich, którzy poddali się w Mariupolu, zostało przewiezionych do Rosji w celu prowadzenia działań śledczych. Źródło w organach ścigania powiedziało TASS, że ponad 100 żołnierzy wziętych do niewoli w zakładach Azowstal w Mariupolu, w tym zagranicznych najemników, może być przetrzymywanych w Moskwie" - podała agencja w niedzielę (19 czerwca) i dodała, że według wcześniejszych doniesień przeniesieni mieli zostać m.in. zastępca dowódcy Azowa Światosław Palamar (znany jako Kalina) oraz dowódca 36. Brygady Morskiej Sił Zbrojnych Ukrainy Siergiej Wołyński (pseudonim Wołyń).

Więcej aktualnych wiadomości dotyczących wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl

Dowódca pułku AzowNowe doniesienia ws. Azowstalu. Azow: Obrońcy Mariupola wykonali rozkaz

Wojna w Ukrainie. Obrońcy Mariupola wzięci do niewoli

20 maja dowódca pułku Azow Denis Prokopenko opublikował w sieci nagranie, w którym przekazał, że ukraińskie dowództwo "wydało rozkaz ratowania życia i zdrowia żołnierzy garnizonu i zaprzestania obrony miasta". W zakładach brakowało bowiem lekarstw, żywności i wody, a wielu rannych zmarło z braku pomocy. Większość żołnierzy trafiła wówczas na tereny kontrolowane przez Rosjan - do więzienia w Ołeniwce, wiosce w Donbasie, a ciężko ranni do szpitala w Nowoazowsku.

Kilka dni później żona Prokopenki rozmawiała z nim przez telefon. Ten przekazał jej, że wszystko jest w porządku, a warunki, w jakich przetrzymywani są Ukraińcy, określił jako "zadowalające". Kobieta nie miała jednak pewności, czy Prokopenko nie mówił pod przymusem.

Denis ProkopenkoPułk Azow o kapitulacji w Mariupolu: Był rozkaz zaprzestania oporu

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina

Więcej o: