Siewierodonieck. Rosjanie wzywają Ukraińców do poddania się. "Zaprzestać bezsensownego oporu"

W środę rano Rosjanie zakomunikowali Ukraińcom broniącym zakładów chemicznych w Siewierodoniecku w obwodzie ługańskim, że chcą ich poddania się. Agresorzy mają już kontrolować 70 proc. terenów miasta.

- Ukraińcy powinni "zaprzestać swojego bezsensownego oporu i złożyć broń" - stwierdził cytowany przez agencję Reutersa Michaił Mizincew, szef rosyjskiego Centrum Zarządzania Obroną Narodową. Dodał, że ludność cywilna będzie ewakuować się korytarzami humanitarnymi. Według strony ukraińskiej w zakładach Azot w Siewierodoniecku oprócz żołnierzy jest ponad pół tysiąca cywilów. Teren fabryki i całego miasta jest od kilku tygodni regularnie atakowany przez Rosjan.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Siewierodonieck podzieli losy Mariupola?

Bombardowanie zakładów Azot przypomina wcześniejsze oblężenie huty Azowstal w Mariupolu, gdzie przed wrogiem schroniły się setki żołnierzy i osób cywilnych. Broniący ogłosili kapitulację w połowie maja, większość żołnierzy trafiła do rosyjskiej niewoli. Gubernator regionu ługańskiego Serhij Gaidai obawia się w Siewierodoniecku powtórki z Mariupola. 

Musimy trzymać się mocno. Im więcej strat poniesie wróg, tym mniej siły będzie miał, by kontynuować swoją agresję

- to z kolei wezwanie prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego z wtorkowego przemówienia i relacji z działań wojennych.

Rosjanie nie podają danych o stratach, jakie ponoszą na wojnie w Ukrainie. Analitycy oceniają, że mogą być znaczne z powodu stosowania w walce coraz starszych modeli amunicji i koncentracji sił jedynie na wschodnim froncie. Działania armii Putina od kilku tygodniu mają na celu przejęcie pełnej kontroli nad obwodami ługańskim i donieckim.

Ukraiński Sztab Generalny podał w środę rano, że Rosja od 24 lutego straciła prawie 33 tysiące osób, 1440 czołgi, ponad 700 systemów artyleryjskich i prawie 400 samolotów i śmigłowców.

Ukraińskie dowództwo spodziewa się, że rosyjscy najeźdźcy mogą niebawem zaatakować miasto Słowiańsk. W pobliżu Charkowa agresor skupia się wyparciu sił ukraińskich i uniemożliwia im dotarcie do granicy.

Ukraina nie przestaje apelować o broń do NATO

Ukraina wzywa do zachodnich sojuszników do nowych dostaw ciężkiego uzbrojenia. Kijów potrzebuje broni, aby odpierać szturm rosyjskiej armii, która większość swoich sił i środków skupiła na walce o Siewierodonieck. O kolejnych dostawach broni do Ukrainy będą rozmawiać na środowym spotkaniu w Bruskeli ministrowie obrony państw NATO.

Ukraińska armia podaje, że odpiera szturmy Rosjan w Siewierodoniecku i pobliskiej Toszkiwce. Do ostrzałów rosyjskie wojsko używa tam aktywnie artylerii oraz lotnictwa. Pociski i rakiety spadają na szereg miejscowości w obwodzie donieckim i ługańskim. Jak donosi w porannym raporcie Sztab Generalny Ukraińskich Sił Zbrojnych, Rosjanie szturmowali także pozycje ukraińskiej armii w kierunku Słowiańska w okolicach Bohorodycznego i Dołyny. Szturmy zostały odparte. Ukraińcy odparli też ataki Rosjan w kierunku Bachmutu w okolicach Mikołaiwki. Na północnym wschodzie obwodu charkowskiego rosyjska armia przy wsparciu artylerii i lotnictwa blokuje próby przesuwania się ukraińskich oddziałów w stronę granicy z Rosją.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: