Małpia ospa. WHO rozważa zmianę nazwy choroby. Aktualna "dyskryminuje i stygmatyzuje"

Według wielu naukowców nazwa "małpia ospa", która w ostatnim czasie jest używana w odniesieniu do pojawiającego się coraz częściej wirusa, jest dyskryminująca i stygmatyzująca. W związku z tym Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) bierze pod uwagę zmianę nazwy.

Zdaniem 30 naukowców nazwa wirusa jest nieodpowiednia, uważają również, że nawiązywanie do jej afrykańskich korzeni jest niedokładne. Obecna nazwa jest według nich sprzeczna z obowiązującymi wytycznymi WHO, według których powinno się unikać nazw zwierząt oraz regionów geograficznych w nazwach chorób.

Więcej podobnych informacji znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl.

Wirus małpiej ospy - zdjęcie ilustracyjneMałpia ospa - czy może wywołać epidemię? WHO odpowiada

Małpia ospa. Nazwa dyskryminuje i stygmatyzuje

List w tej sprawie opublikowano na stronie virogical.org. Podano w nim, że obecna nazwa "małpia ospa" dyskryminuje oraz obraża, ponieważ wiąże chorobę bezpośrednio z Afryką. Przejawem dyskryminacji jest też ciągłe ilustrowanie zmian chorobowych zdjęciami afrykańskich pacjentów. W liście przekazano, że "stowarzyszenie prasy zagranicznej w Afryce wydało oświadczenie, wzywające światowe media do zaprzestania wykorzystywania zdjęć Afrykańczyków do podkreślania epidemii w Europie". Zwrócono również uwagę, że wirusem może zarazić się każdy, bez względu na pochodzenie. Podkreślono, że nie ma wystarczających dowodów na to, że choroba powstała właśnie w Afryce. Wirus może być także przenoszony przez inne ssaki, nie tylko małpy. Naukowcy zaznaczają, że "żadna rasa ani karnacja skóry nie powinna być twarzą tej choroby".

Problem nazwy pojawił się również, gdy początkowo koronawirus był nazywany "wirusem z Chin". Wtedy swój sprzeciw zgłaszali mieszkańcy tego kraju, co spowodowało, że nazwę zmieniono na SARS-CoV-2. 

Małpia ospa. Ryzyko choroby na poziomie globalnym jest umiarkowane

Według danych przekazanych przez WHO 8 czerwca zarejestrowano ponad 1200 przypadków choroby w 28 krajach. Są to miejsca, w których choroba nie występowała wcześniej. Nie odnotowano jednak żadnych zgonów związanych z wirusem. Większość przypadków pochodzi z Regionu Europejskiego WHO (1112). "Potwierdzone przypadki odnotowano również w Regionie Ameryk (153), Wschodnim Regionie Morza Śródziemnego (14) i Regionie Zachodniego Pacyfiku (6)" - przekazało WHO. Dodano również, że ryzyko choroby na poziomie globalnym jest umiarkowane.

Zobacz wideo Dlaczego?
Więcej o:
Weź udział w dyskusji:
Małpia ospa. WHO rozważa zmianę nazwy choroby. Aktualna "dyskryminuje i stygmatyzuje"
Aby skomentować ten i inne artykuły zapraszamy na forum.gazeta.pl