USA. Doradcy Trumpa zeznają. Pijany prawnik i "szalone twierdzenia" o oszustwach wyborczych

Byli doradcy Donalda Trumpa zeznawali w poniedziałek przed komisją śledczą Kongresu. Osoby te przyznały, że twierdzenia o fałszerstwach wyborczych w 2020 roku nie miały oparcia w faktach. Sugestię taką miał przedstawić były prawnik Trumpa, który - według zeznań - był wówczas pijany.

W poniedziałek 13 czerwca miało miejsce kolejne wysłuchanie komisji śledczej Izby Reprezentantów w sprawie ataku na Kapitol. Zdarzenie miało miejsce 6 stycznia 2021 roku w Waszyngtonie w Stanach Zjednoczonych. Tysiące zwolenników ustępującego z urzędu Donalda Trumpa wtargnęło do Kapitolu po tym, jak polityk podważył wyniki wyborów prezydenckich i zwycięstwo Joe Bidena. Uczestnicy szturmowali budynek przez kilka godzin, dopuszczając się kradzieży i aktów wandalizmu. W trakcie tych zdarzeń śmierć poniosło pięć osób, a co najmniej 138 policjantów zostało rannych. Po ataku w stan oskarżenia postawiono ponad 400 osób. 

Zobacz wideo Zwolennicy Trumpa wtargnęli do Kapitolu

Stany Zjednoczone. Byli doradcy Donalda Trumpa zeznawali ws. ataku na Kapitol

Byli bliscy współpracownicy 45. prezydenta USA Donalda Trumpa zeznali, że powtarzane przez sztab polityka twierdzenia o oszustwach wyborczych nigdy nie miały potwierdzenia w faktach i "były farsą". Trump nie chciał uwierzyć swojemu ówczesnemu prokuratorowi generalnemu, Williamowi Barrowi, który stanowczo odrzucił sugestie o zafałszowaniu wyników głosowań. 

- Po wyborach wydawał się nie słuchać nikogo - mówił Barr cytowany przez CNBC. Były prokurator generalny kilkukrotnie powtarzał, że twierdzenia Trumpa były kompletną bzdurą, a polityk zaczął mówić o "fałszerstwach" zanim zaczął zbierać na nie rzekome dowody.

Przeczytaj więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl.

Capitol Riot AmericaNowe informacje ws. ataku na Kapitol."Trump robił więcej, niż podżeganie"

Odniósł się także do wywiadu Trumpa w FOX News, kiedy po raz pierwszy podważył wyniki wyborów. - Byłem nieco zaskoczony i zdemotywowany, ponieważ pomyślałem, oj chłopie, jeśli naprawdę wierzysz w te rzeczy, to nie masz już kontaktu albo oderwałeś się od rzeczywistości - powtórzył dalej.

Poza Barrem przed komisją śledczą Kongresu zeznawali także inni byli współpracownicy Trumpa - m.in. szef kampanii wyborczej Bill Stepien czy doradca Jason Miller. To właśnie ten drugi z mężczyzn zeznał, że w noc wyborczą burmistrz Nowego Jorku i prawnik Trumpa - Rudy Giuliani - był pijany, kiedy polecił politykowi ogłoszenie zwycięstwa zanim pojawiły się kompletne wyniki ze wszystkich sztabów.

O tej sytuacji wspomniał też Stepien. - To, co się działo, nie było uczciwe ani profesjonalne - mówił o zachowaniu Giulianiego. Szef kampanii wyborczej Trumpa dodał, że wokół ustępującego prezydenta utworzyły się grupy "normalnych" i "resztę", która próbowała lansować bezpodstawne tezy o zafałszowanych wyborach. 

Publiczne przesłuchanie w Izbie Reprezentantów ws. zamieszek na Kapitolu w styczniu 2021 r.Zamieszki na Kapitolu. Trump oskarżony o próbę zamachu stanu

Więcej o: