Dwóch pracowników fabryki M&M'sów wpadło do zbiornika z czekoladą. Strażacy musieli go rozciąć

Strażacy uratowali dwie osoby, które wpadły do zbiornika z czekoladą w fabryce Marsa w Pensylwanii i nie mogły się z niego wydostać.

Tak historia od razu kojarzy się z "Charliem i Fabryką Czekolady". Jedno z dzieci, które wygrało wycieczkę po fabryce Willy'ego Wonki, wpadło do czekoladowej rzeki. Zostało z niej wyssane rurą - takiego komfortu nie miało dwoje pracowników fabryki Mars Wrigley.

Więcej informacji ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

W fabryce produkującej M&Msy dwie osoby wpadły do zbiornika z płynną czekoladą. Nie jest jasne, jak do tego doszło, wiadomo jednak, że pracownicy nie mogli wydostać się z czekolady. Z informacji służb wynika, że pokrzywdzonych nie dało się wyciągnąć ze zbiornika, konieczne było wycięcie w nim otworu.

Pracownicy Marsa zostali przewiezieni do szpitala, jedną z nich przetransportowano śmigłowcem.

Więcej o: