Rosja chce aneksji okupowanych terenów Ukrainy. Są dwie daty referendum. Do akcji wkroczył "menedżer kryzysowy"

Kreml planuje przyłączyć do Federacji Rosyjskiej okupowane terytoria Ukrainy. W skład nowego okręgu federalnego mają wejść ukraińskie obwody ługański i doniecki oraz część obwodów chersońskiego i zaporoskiego.
Zobacz wideo Muzyka: Odbudowa potencjału wojskowego Rosji zajmie minimum dekadę

O planach Moskwy informują niezależne rosyjskie media. Portal "Meduza" powołuje się na źródła w administracji Władimira Putina. Projekt Kremla zakłada przeprowadzenie we wschodnich częściach Ukrainy referendum.

Referendum w okupowanej Ukrainie. "Menedżer kryzysowy" pracuje nad aneksją

Zgodnie z ustaleniami mediów Kreml rozważa dwie daty przeprowadzenia referendum w obwodach ługańskim i donieckim oraz części obwodów chersońskiego i zaporoskiego. Pierwsza to połowa lipca, jeśli sytuacja na froncie na to pozwoli. Drugi termin - według Meduzy "bardziej realistyczny" - to 11 września. Tego samego dnia w Rosji zaplanowano wybory regionalne i gubernatorskie.

Kreml poszukuje strategów do pracy na stanowisku "oficerów politycznych" na okupowanych przez Rosję terenach. Te działania w ostatnim czasie zintensyfikowały się. "Meduza" podaje, że operację koordynuje urzędnik z administracji prezydenta Borys Rapoport. Pełni on funkcję zastępcy szefa dyrekcji ds. Rady Państwa. To on w 2014 r. był jedną z osób, które odpowiadały za ogłoszenie przez separatystów z Donbasu niepodległości.

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie na stronie głównej Gazeta.pl

W administracji Putina Rapoport jest określany jako "menedżer kryzysowy", najlepiej znany z pracy nad kampaniami wyborczymi kandydatów popierających Kreml. Według źródeł "Meduzy" urzędnik odegrał kluczową rolę w uratowaniu kandydatury Aleksandra Bieglowa na gubernatora Petersburga w 2019 roku.

Międzynarodowa społeczność potępia działania Moskwy i wzywa Władimira Putina do zaprzestania działań zbrojnych. Międzynarodowe organizacje broniące praw człowieka dokumentują zbrodnie popełnione na terytorium Ukrainy przez rosyjskich żołnierzy, a niezależni prawnicy przygotowują dokumentację dla przyszłego procesu zbrodniarzy wojennych.

107. dzień wojny w Ukrainie. Co się dzieje?

Najaktywniejsze działania wojenne nieustannie trwają w Donbasie - w obwodach donieckim i ługańskim. Tam Rosjanie szturmują w Siewierodoniecku, okolicach Bachmutu, przygotowują atak na Słowiańsk. Jak informuje Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy starania Rosjan, aby ustanowić pełną kontrolę nad Siewierodonieckim, wciąż nie przynoszą zamierzonego skutku. Informacje potwierdza szef obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj. Jak zaznacza z Siewierodoniecka Rosjanie wycofali oddziały złożone z Buriatów. Dodaje, że walki trwają w Siewierodoniecku, ale też w okolicach Zołotego, Toszkiwki, Kateryniwki, a także Popasnej i Komyszuwachy.

W rejonie Bachmutu ukraińska armia odparła ataki Rosjan w okolicach Nahirnego i Berestowego. Według informacji ukraińskich wojskowych Rosjanie szturmowali w kierunku miejscowości Wozdwyżenka - Roty w obwodzie donieckim i odnieśli pewne sukcesy. Sztab ocenia, że w kierunku Słowiańska przeciwnik nie prowadzi działań bojowych, ale przygotowuje się do wznowienia ofensywy. Tam rosyjskie wojsko będzie musiało forsować rzekę Doniec, co przy poprzednich próbach kończyło się dla Rosjan dużymi stratami.

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: