Berlin. Śledczy nieoficjalnie: Kierowca, który wjechał w tłum, działał "z zimną krwią" i zostawił list

Kierowca samochodu, który w środę w centrum Berlina wjechał w tłum ludzi, działał celowo. W ataku zginęła jedna osoba, a co najmniej pięć zostało ciężko rannych.

Do zdarzenia doszło w środę rano na rogu Kurfursterdamm i Rankestrasse w zachodniej części Berlina - niedaleko Breitscheidplatz, gdzie w 2016 roku islamski terrorysta Anis Amri staranował ciężarówką jarmark bożonarodzeniowy. 

Zobacz wideo Jak udzielać pierwszej pomocy? Policjanci tłumaczą krok po kroku

Niemcy. Berlińska policja o zdarzeniu przy Breitscheidplatz: Sprawca działał celowo

Według wstępnych ustaleń na miejscu zginęła nauczycielka z Hesji, która akurat spacerowała z grupą swoich uczniów. Policja zatrzymała 29-letniego Niemca o ormiańskich korzeniach, który około godziny 10:30 wjechał swoim srebrnym samochodem marki renault w tłum ludzi (portal tagesspiegel.de opisywał, że sprawca najpierw wjechał na chodnik przy świątyni, potem wrócił na ulicę, gdzie potrącił pieszego, a potem w grupę ludzi, minął kawiarnię i uderzył w okno perfumerii).

Na początku nie było wiadomo, czy kierowca działał celowo. Wątpliwości zostały rozwiane po znalezieniu w samochodzie listu, w którym sprawca zapowiedział swój atak. - To w żadnym razie nie był wypadek - powiedział w rozmowie z "Bildem" jeden ze śledczych, dodając, że sprawca "zabijał z zimną krwią". Niemieckie media ani śledczy nie ujawniają treści listu.

W oficjalnym wystąpieniu rzecznik Ministerstwa Spraw Wewnętrznych nie potwierdził na razie informacji o liście, kwitując jedynie, że "jest za wcześnie na spekulacje". Jego słowa cytuje Agencja Reutera.

Wiadomo, że sprawca próbował zbiec z miejsca zdarzenia. Złapali go przechodnie i przekazali policji, jest przesłuchiwany.

Pierwsze relacje z miejsca zdarzenia zamieszczali w mediach społecznościowych przechodnie - wśród nich był aktor John Barrowman (znany z serialu "Doktor Who"). "Byliśmy świadkami ataku terrorystycznego w Berlinie. (...) Widzieliśmy samochód, który zjechał z drogi i wjechał w sklep" - napisał, dodając: "to naprawdę przerażające".

Burmistrzyni Berlina Franziska Giffey wyraziła wyrazy współczucia poszkodowanym i ich rodzinom. Podziękowała też służbom ratowniczym za ich pracę na miejscu zdarzenia. 

*

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: