USA objęły sankcjami władze Bośni i Hercegowiny. "Realizują cele etnonacjonalistyczne"

Prezydent Federacji Bośni i Hercegowiny Marinko Czavary i minister zdrowia Republiki Serbskiej Alen Szeranić trafili na listę osób objętych sankcjami przez resort finansów USA. Przedstawiciele amerykańskiej administracji uważają, że politycy "destabilizują sytuację w Bośni i Hercegowinie i zagrażają porozumieniom pokojowym".

Federacja Bośni i Hercegowiny oraz Republika Serbska to dwie części składowe Bośni i Hercegowiny. Podsekretarz skarbu USA ds. terroryzmu i wywiadu finansowego Brian E. Nelson napisał w oświadczeniu dla prasy, że "Marinko Czavara i Alen Szeranić dążyli do realizacji etnonacjonalistycznych i politycznych celów kosztem demokratycznych instytucji i obywateli Bośni i Hercegowiny". Jak dodał, "dzisiejsze działania pokazują niezłomne zaangażowanie Stanów Zjednoczonych w stabilność i dobrobyt Bośni i Hercegowiny".

Zobacz wideo Jak mogą wyglądać dalsze działania Rosjan? Pytamy eksperta

Bośnia i Hercegowina. Separatyści u władzy

Chorwat Marinko Czavara jest liderem Federacji Bośni i Hercegowiny, jednej z dwóch części składowych kraju. Należy do partii Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej BiH (HDZ BiH).

Amerykanie zdecydowali się na sankcje wobec prezydenta z powodu jego odmowy powołania sędziów do miejscowego Trybunału Konstytucyjnego. Czavara nie zrobił tego od trzech lat, co doprowadziło do politycznego impasu i blokady reform.

Ministrowi zdrowia Republiki Serbskiej USA zarzuca z kolei umożliwienie powołania osobnej wobec ogólnopaństwowej agencji leków. Taka decyzja podważa konstytucyjny porządek Bośni i Hercegowiny. Alen Szeranić stoi na czele resortu zdrowia Republiki Serbskiej, zdominowanej przez Serbów drugiej z części składowych BiH.

To kolejny pakiet sankcji nałożony na Bośnię i Hercegowinę z powodu działań separatystycznych jej przedstawicieli. Wcześniej na listę osób objętych restrykcjami trafił serbski przedstawiciel Prezydium BiH Milorad Dodik, były premier i prezydent Republiki Serbskiej.

Więcej aktualnych informacji z kraju i ze świata na stronie głównej Gazeta.pl

Sarajewo. Najpoważniejszy kryzys od zakończenia wojny

"To najpoważniejszy kryzys od 1995 roku [zakończenia wojny i podpisania układu w Dayton-red.]" - uważają amerykańscy dyplomaci, którzy przyglądają się sytuacji w Sarajewie. Sekretarz stanu USA Antony Blinken napisał: "Koalicja rządząca w Republice Serbskiej stara się ustanowić równoległe struktury, które podważają władzę instytucji państwowych, zaś przywódcy Chorwackiej Wspólnoty Demokratycznej Bośni i Hercegowiny kaleczą demokratyczne procesy w kraju".

Sarajewo nie przyłączyło się do sankcji gospodarczych państw Zachodu wobec Rosji. Na początku czerwca główny importer gazu w Bośni i Hercegowinie poinformował, że przedłużył do końca roku umowę na dostawy gazu z rosyjskim Gazpromem na niezmienionych warunkach. Energoinvest zapowiedział także kontynuowanie współpracy z Rosjanami.

Również sąsiadująca z Bośnią i Hercegowiną Serbia nie potępiła inwazji Rosji na Ukrainę. W Belgradzie odbyło się kilka manifestacji prorosyjskich, a w poniedziałek władze kraju na czele z prezydentem Aleksandrem Vuciciem miały podjąć szefa MSZ Rosji Siergieja Ławrowa.

Delegacja Rosjan nie miała jednak możliwości, żeby przylecieć do Serbii z powodu zamknięcia przestrzeni powietrznej przez trzy kraje graniczące z Serbią - Bułgarię, Czarnogórę i Macedonię Północną. Wizytę Siergieja Ławrowa odwołano. 

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: