Władimir Putin znowu straszy. "Uderzymy w obiekty, których jeszcze nie atakowaliśmy"

Władimir Putin grozi "wyciągnięciem wniosków" i atakami na kolejne obiekty w Ukrainie. Rosyjski prezydent reaguje w ten sposób na dostawy uzbrojenia z Zachodu. - Użyjemy broni, aby uderzyć w obiekty, których dotychczas nie atakowaliśmy - powiedział.

- Według mnie całe zamieszanie wokół dodatkowych dostaw uzbrojenia ma na celu rozciągnięcie konfliktu tak długo, jak to możliwe - powiedział Władimir Putin w kremlowskiej telewizji Rosja 1 (cytat za TASS). Prezydent Federacji Rosyjskiej stwierdził, że zapowiedziane dostawy amerykańskich wyrzutni rakiet niczego nie zmieniają, ponieważ Ukraina dysponowała podobnym uzbrojeniem. - Nie ma w tym nic nowego - powiedział.  

Zobacz wideo Muzyka: Odbudowa potencjału wojskowego Rosji zajmie minimum dekadę

Władimir Putin grozi, że zaatakuje nowe cele w Ukrainie

W tym tygodniu Joe Biden poinformował, że USA przekażą Ukrainie kolejny pakiet pomocy wojskowej o wartości 700 milionów dolarów. W jego skład wejdą między innymi zaawansowane systemy rakietowe średniego zasięgu. Będą to systemy artylerii rakietowej wysokiej mobilności M142 HIMARS o zasięgu do 80 kilometrów. Według Białego Domu Ukraina zapewniła, że nie zostaną one użyte przeciwko celom na terytorium Rosji. "Nie zachęcamy ani nie umożliwiamy Ukrainie ataków poza jej granicami" - stwierdził prezydent Biden.

Władimir PutinPrzewrót na Kremlu? "Rosjanie usłyszą, że Putin dostał ataku serca"

Według Putina amerykańskie dostawy mają pomóc władzom w Kijowie odrobić straty sprzętowe. W dalszej części przytaczanej przez TASS wypowiedzi Putin grozi atakami na nowe cele w Ukrainie. - Jeśli dojdzie do użycia rakiet i są one dostarczane, wyciągniemy wnioski i użyjemy broni, której mamy wystarczającą ilość, aby uderzyć w obiekty, których dotychczas nie atakowaliśmy - powiedział. 

Więcej informacji na temat wojny w Ukrainie znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Eksplozje w Kijowie. Sukcesy Ukraińców w Siewierodoniecku

W niedzielę rano Rosjanie ostrzelali rakietami ukraińską stolicę. Jedna osoba została ranna. Według mera miasta Witalija Kliczki, Rosjanie wystrzelili w kierunku Kijowa co najmniej pięć rakiet. Do eksplozji doszło w dzielnicach Darnica i Poźniaki. W okolicach dworca kolejowego w dzielnicy Darnica unoszą się kłęby dymu. Władze miasta poinformowały, że ataki Rosjan były skierowane w obiekty infrastruktury. 

Rosyjskie rakiety nie spadały na ukraińską stolicę od kilku tygodni. Z ukraińskich danych wynika, że od początku pełnowymiarowej inwazji Rosja wystrzeliła w kierunku Ukrainy ponad 2,5 tysiąca rakiet.

Laszlo KoeverOstre spięcie wiceszefa kancelarii Zełenskiego z ważnym węgierskim politykiem

Jak podaje strona ukraińska, udało z Siewierodoniecka udało się wypchnąć część rosyjskich wojsk. Szef ługańskiej administracji obwodowej Serhij Hajdaj wyjaśnił, że wcześniej rosyjska armia kontrolowała około 70 procent miasta, a wojsko ukraińskie około 30 procent. W ciągu minionych dwóch dni Ukraińcy wypychali Rosjan z miasta i teraz Siewierodonieck jest podzielony mniej więcej na pół.

Więcej o: