Szef resortu obrony Ukrainy o "optymistycznej" prognozie końca wojny. "Nadal starają się nas okupować"

- Rosja próbuje zdobyć południe i wschód naszego państwa, ale nie rezygnuje z celu zdobycia Kijowa i zniszczenia ukraińskiej państwowości - mówił w piątek szef resortu obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow. Ocenił, że wojna może się zakończyć w tym roku.

- Rosja nadal stara się okupować całe nasze państwo. Obecnie nie da się przewidzieć, kiedy wojna się skończy, ale moje optymistyczne przewidywania są takie, że uda się to w tym roku - stwierdził minister obrony Ukrainy Ołeksij Reznikow podczas Międzynarodowego Forum Bezpieczeństwa GLOBSEC-2022 organizowanego w Bratysławie. Polityk brał udział w tym wydarzeniu za pośrednictwem internetu.

Jak dodał szef resortu, "następne będą Polska, kraje bałtyckie, Słowacja i inne państwa". -  Dlatego musimy powstrzymać Rosję i powstrzymywać ją w przyszłości - dodał.

Więcej treści znajdziesz na stronie głównej Gazeta.pl >>>

Reznikow nazwał żołnierzy rosyjskiego wojska "mordercami, szabrownikami i gwałcicielami". - To nie jest druga armia na świecie. Nazywamy ich "orkami" - powiedział.

Zobacz wideo Muzyka: Odbudowa potencjału wojskowego Rosji zajmie minimum dekadę

Minister obrony Ukrainy: Rosja nie rezygnuje z celu zdobycia Kijowa

Minister ocenił, że pomoc, którą otrzymuje obecnie Ukraina, pozwala jedynie odstraszyć agresora. Zaznaczył, że wojsko potrzebuje więcej sprzętu, by prowadzić skuteczną kontrofensywę i wypędzić wroga. Wspomniał m.in. o wieloprowadnicowej wyrzutni rakiet MLRS, czołgach, systemach przeciwokrętowych, przeciwlotniczych, pociskach do zwalczania radarów.

- Potrzebujemy ich szybko i w ilościach adekwatnych do skali zagrożeń. Ukraina znalazła się w stanie wojny bez odpowiedniego wsparcia ze strony demokratycznego świata. Sytuacja zmienia się teraz, ale powoli. Doceniamy wkład każdego państwa, które obecnie jest z Ukrainą, które zobowiązało się do podjęcia wysiłków na rzecz zwiększenia skuteczności wsparcia międzynarodowego - zaznaczył polityk.

- Rosja próbuje zdobyć południe i wschód naszego państwa, ale nie rezygnuje z celu zdobycia Kijowa i zniszczenia ukraińskiej państwowości. W ciągu tygodnia w obwodach donieckim i ługańskim wybuchły ciężkie walki. Wróg wysyła znaczne siły, aby zająć Siewierodonieck, Łysychańsk i dalej przejąć kontrolę nad całym obwodem ługańskim - wyliczał Reznikow.

***

Pomóż Ukrainie, przyłącz się do zbiórki. Pieniądze wpłacisz na stronie pcpm.org.pl/ukraina >>>

Więcej o: